Bitcoin – przyszłość kopania kryptowaluty i jej cena za 100 lat

Wielu ekspertów i analityków spogląda w przyszłość, próbując odgadnąć, w jaki sposób za 100 lat odbywać się będzie wydobywanie innowacyjnej waluty, która z dnia na dzień zyskuje coraz większą popularność. Mowa tutaj oczywiście o jednej z najpopularniejszych kryptowalut, którą jest bitcoin. Rozważania spowodowane są wydarzeniem, które ma mieć miejsce w połowie 2020 roku, a mianowicie podział nagrody za wydobycie bloku. Mówi się o tym, że wydarzenie może mieć znaczący wpływ na dalszy wzrost ceny kryptowaluty i okaże się ratunkiem dla najstarszej blockchainowej waluty.

Bitcoin – podział nagrody za wydobycie bloku i jej wpływ na przyszłość kryptowaluty

Zapewne większość z Was wie, że podział nagrody za wydobycie bloku Bitcoin (halving) ma nastąpić w maju 2020 roku. Co za tym idzie, nagroda za blok ponownie zmniejszy się o połowę i spadnie z poziomu 12,5 BTC do 6,75 BTC. Ma to wpłynąć na ponowny wzrost bitcoina, jednak od strony teoretycznej znaczenie ma również wiele innych czynników, takich jak np. ogólna sytuacja na globalnych rynkach. Eksperci przewidują również, że całkowita podaż kryptowaluty, która obecnie wynosi 21 mln BTC, wydobyta zostanie do roku 2140. Do tego czasu nagroda za wydobycie bloku BTC spadnie do zaledwie jednego satoshi (0,00000001 BTC). Nie wiadomo jednak, ile wynosić będzie ta opłata w USD.

Bitcoin po 2140 roku

Po 2140 roku górnicy otrzymają jedynie dochód z opłat transakcyjnych bitcoina. Dlatego też, aby możliwe było dalsze funkcjonowanie kryptowaluty pod kątem ekonomicznym, do tego czasu bitcoin musi być w stanie przetworzyć dziesiątki tysięcy transakcji na blok. Powinno to wygenerować dochód na poziomie umożliwiającym utrzymanie działalności górników. Całkiem możliwe wydaje się również, że w ciągu następnych 120 lat nastąpi znaczna poprawa „czystości” energii, a także zastosowany zostanie system bardziej wyrafinowanych koparek, które sprawią, że wydobycie stanie się znacznie bardziej opłacalne finansowo.

Rynek kryptowalut jest pełen wszelkiego rodzaju spekulacji. Wiele osób zastanawia się nad tym, czy przy zmniejszonych nagrodach wydobycie nadal pozostanie tak popularne, jak obecnie, a także nad tym, jak cenny może stać się bitcoin w ciągu następnych 120 lat.

Bitcoin i jego kurs za ponad 100 lat

Nie jesteśmy w stanie dziś przewidzieć, jak będzie wyglądał kurs BTC za ponad 100 lat. Spowodowane jest to wieloma czynnikami. Jednym z nich jest pozycja lidera na rynku kryptowalut. Obecnie potęgą na rynku wydobywania kryptowalut są Chiny, jednak tak naprawdę nie wiadomo czy inny kraj nie zajmie ich miejsca. Wiadome jest przecież, że w pewnym momencie Państwo Środka było wręcz bliskie zakazania procesu miningu, jednak ostatecznie zmieniło swoją politykę w tej kwestii.

Mimo tego, wielu komentatorów dopuszcza się przykładowego oszacowania ceny bitcoina i uważają, że może być on warty nawet 4 205 714 USD. Inni natomiast uważają, że cena za jedno satoshi może wynosić nawet 1000 USD.

Tak naprawdę nikt z nas nie jest w stanie przypuścić czy obecnie bardzo popularna kryptowaluta bitcoin, z biegiem czasu nie odejdzie w niepamięć i ustąpi miejsca innej platformie np. Ethereum. Pamiętajmy o tym, że rynek kryptowalut jest nadal dość nieprzewidywalny, dlatego trudno dokładnie oszacować jak potoczą się losy BTC.

Previous ArticleNext Article
Od Stycznia 2019 jestem CEO projektu KopanieBitcoin.pl naszym celem jest prowadzenie i tworzenie największego serwisu w Polsce, który wspiera polskie górnictwo kopania kryptowalut. Kopanie Bitcoin jest w Polsce coraz bardziej popularniejsze dlatego celem jestem budowanie w pełni wartościowego serwisu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Microsoft chcę kopać kryptowaluty za pomocą reklam

Microsoft to jeden z głównych graczy w branży technologicznej. Nic więc dziwnego, że firma Billa Gatesa postanowiła dołożyć swoją cegiełkę do budowy krypto walutowego świata. Dnia 26 marca amerykański gigant złożył wniosek patentowy. Microsoft twierdzi, że specjalne czujniki są w stanie wykryć aktywność spowodowaną określonymi procesami — na przykład czas poświęcony oglądaniu reklam — a następnie przekształcić je typ danych odczytywany przez komputery, które z kolei mogą zostać wykorzystane do rozwiązywania problemów matematycznych. W bardzo podobny sposób działa algorytm Proof-of-Work odpowiadający za Bitcoina.

Proof-of-Work

Proof-of-Worj to algorytm, którego pierwotna koncepcja została opracowana w 1993 roku. Pomysł zakładał, że internetowi górnicy będą ze sobą konkurować w rozwiązywaniu złożonych zadań matematycznych. Kiedy górnik znajdzie rozwiązanie równania, wysyła je do sieci, następnie pozostali górnicy sprawdzają, czy odkryte rozwiązanie jest poprawne. Na podstawie tego algorytmu działa Bitcoin, który jest oparty na zdecentralizowanej zbiorowej pracy węzłów. Do tych węzłów zaliczamy górników, którzy odpowiadają za dodawanie nowych bloków do sieci.

Microsoft uznaje Proof-of-Work za zbędny

Część niekonwencjonalnych systemów krypto walut wymaga pracy wielkich pokładów mocy obliczeniowej. Zamiast tego dane można wygenerować na wzór aktywności, które wykonuje ciao użytkownika. Owe dane są dowodem pracy, w związku z czym użytkownik jest w stanie nie świadomie pomóc w rozwiązaniu trudnego obliczeniowo problemu. Powyższe informacje są dostępne we wniosku patentowym.

Konstrukcja systemu może wykorzystać nasz wysiłek fizyczny do wykopywania krypto walut. Dzieje się tak, dlatego że czujniki wykrywając, kiedy ciało zaczyna wykonywać jakiś wysiłek fizyczny, a zebrane dane wykorzystają do odblokowywania kolejnych bloków w blockchainie. Skanery można by nawet podłączyć do głowy, aby te wykorzystały nasze fale mózgowe. Jednym słowem podczas intensywnego wysiłku umysłowego możemy wydobywać nasze krypto waluty.

Według Microsoftu taki system może ostatecznie zachęcać użytkowników do wykonywania określonych czynności. Skanery są w stanie stwierdzić, z jakimi rodzajami zadań związana jest wykryta aktywność. Przykładem jest właśnie koncentracja naszego umysłu podczas oglądania i czytania informacji zawartych w reklamach. Za tak prostą czynność zostalibyśmy wynagrodzeni.

Czy jest to w ogóle potrzebne?

Nie wiadomo czy Amerykański gigant będzie praktykował zgłoszony patent. Tak samo, jak nie jest jasne czy powyższy protokół byłby w stanie pracować na podstawie nowej sieci. Z tond pytanie, czy można do tego celu wykorzystać blockchainy, które już istnieją?

Warty uwagi jest fakt, że w 2017 r. holenderska firma badała, czy człowiek jest w stanie wytworzyć wystarczającą ilość energii, aby wykopać krypto walutę. W rezultacie stwierdzono, że ciepło z ciał 37 osób, które zostało zebrane w ciągu paru godzin, jest wystarczające dla komputera, aby ten nieprzerwanie pracował ponad 8 dni kopać krypto waluty.

Trudność wydobycia Bitcoina spada o 16%

Tak dużego spadku trudności wydobycia głównej kryptowaluty, czyli Bitcoina nie było od lat! W całej ponad dziesięcioletniej przeszłości BTC podobny spadek zanotowano tylko 1 raz. Miało to miejsce blisko 9 lat temu, w październiku 2011 roku.

Co oznacza w praktyce spadek trudności wydobycia BTC?

Blisko 16% spadek oznacza w najprostszym przekazie to, że górnikom właśnie zaczęło się opłacać kopanie Bitcoina. Ostatnie chude lata na rynku kryptowalutowego miningu wykazywały się tym, że Ci, którzy kopali króla kryptowalut (zarówno osoby prywatne, jak i profesjonalne kopalnie) musieli do tego interesu znacznie opłacać.

Wyglądało to tak, że w momencie podłączenia koparek do wydobywania Bitcoina generowały one tak duże koszty prądu, że po wydobyciu określonej ilości sztuk BTC i ich sprzedaży, kwota, za która sprzedawano urobek nie wystarczała na pokrycie kosztów prądu, nie wspominając nawet o zysku czy zwróceniu się środków za sprzęt do miningu. Górnicy kopali więc BTC dokładając do interesu, a w ostatnich 2 latach wielu z nich wręcz poddało się i odłączyło swoje maszyny, bo zwyczajnie nie było ich już stać na ich finansowanie ze swoich innych działań.

Spadająca trudność wydobycia o 16% oznacza, że wydobycie staje się nie tylko opłacalne, ale nawet bardzo opłacalne. Istnieje więc duża szansa na to, że zarówno kopalnie, jak i osoby kopiące prywatnie już na dniach podłączą swoje koparki do sieci po to, by móc odbić sobie chude lata i zarobić wreszcie na koparkach.

Jak długo potrwa okazja do kopania Bitcoina?

W momencie ogłoszenia informacji, że trudność spadła o 16% wielu górników już podłączyło się do sieci i zaczęło kopać. Zyski, jakie będą mogli dzięki temu zarobić potrwają tak długo, jak długo sieć nie “zapcha się” tysiącami nowych osób kopiących, które automatycznie podniosą trudność (hashrate) do kolejnego poziomu. Nie musi się to stać dziś, jutro, ani za miesiąc, ale niewątpliwie im więcej osób będzie chciało wykorzystać opłacalność kopania Bitcoina, tym bardziej będą sprawiać, że trudność wzrośnie, a zyski z kopania zaczną maleć.

Co ciekawe, zyski znów z czasem będą maleć, ale trochę to potrwa zanim zejdą poniżej jakiegokolwiek stopnia opłacalności, dlatego mamy okazję obserwować dziś i na przestrzeni kolejnych tygodni jak rośnie zainteresowanie kopaniem, a być może również zakupem nowego sprzętu miningowego. Warto tu pamiętać, że koparki kupione rok, czy dwa lata temu nie są już tak wydajne, jak nowe modele, dlatego część górników może zdecydować się na zakup nowoczesnych urządzeń, podnosząc sobie tym samym szansę na bardziej efektywne kopanie.

Czy górnicy ze starym sprzętem zostaną wypchnięci z rynku?

Trudno powiedzieć, ale nie jest to wykluczone. Wszystko zależy od tego jak wydajne mają maszyny i w jakie urządzenia zainwestuje ich miningowa konkurencja. Wraz ze wzrostem profesjonalizacji koparek może się wkrótce okazać, że posiadacze przestarzałych maszyn będą zarabiać wielokrotnie mniej niż ich koledzy na nowych maszynach, a po kilku max kilkunastu miesiącach kto wie.. może rzeczywiście zrezygnują z kopania.