Canaan zakończył III kwartał 2019 roku z 13 milionami USD na plusie

Druga pod względem produkcji urządzeń do kopania kryptowalut, chińska firma Canaan Creative, opublikowała sprawozdanie finansowe dotyczące trzeciego kwartału 2019 roku. Z danych wynika, że przedsiębiorstwo osiągnęło zysk na poziomie 94 mln juanów, a więc ok. 13 mln USD. Powodem ukazania się publikacji było złożenie przez firmę wniosku 28 października tego roku o możliwość przeprowadzenia IPO (pierwotnej oferty publicznej) na terenie Stanów Zjednoczonych. To biznesowe posunięcie było sygnalizowane przez Canaan już w początkach roku.

Canaan w roku 2019 – do września ze stratą, po III kwartale zyskowny

Publikacja sprawozdania wykazuje przychody firmy na poziomie 670 CNY, w przeliczeniu ok. 95 mln dolarów. W okresie rok do roku firma wykazuje tym samym wzrost o 40%. Jednakże okresu roku 2019 trwającego aż do września spółka nie może zaliczyć do udanych, ponieważ odnotowała stratę w wysokości 31.2 mln dolarów, w tym aż 45,8 mln dolarów w pierwszym półroczu. Odbyło się to przy przychodzie przedsiębiorstwa na poziomie 132 mln USD.

Bliższe zapoznanie się z raportem pokazuje, że głównym przedmiotem przychodu firmy Canaan Creative były w minionym okresie 2019 roku koparki z serii Avalon. Niestety dla przedsiębiorstwa, dopiero w kwietniu popyt na sprzęt do wydobywania kryptowalut przewyższył podaż, gdyż dopiero wówczas zapoczątkowany został trend wzrostowy ceny bitcoina, a to przełożyło się na opłacalność jego wydobycia. Wśród górników największym powodzeniem cieszyły się koparki starsze Canaana, z serii Avalon 8 i tych sprzedano 265 756 sztuk. Nowsze serie wprawdzie znacznie odstawały popularnością, niemniej i tutaj sprzedano 88 034 sztuki Avalon 9 oraz 56 556 sztuk serii Avalon 10.

Oprócz produkcji i handlu koparkami Canaan może się również pochwalić sprzedażą mocy obliczeniowych (hash rate). W tym wypadku było to w 2019 roku ośmioma procentami ogólnej mocy obliczeniowej dla całej sieci bitcoin, co w liczbach wyniosło 7.59 eksahashy na sekundę.

Wnioski IPO

Złożony w październiku wniosek IPO nie jest pierwszym wnioskiem tego rodzaju w historii działalności firmy. Pierwszy i drugi wniosek firma złożyła w swoim własnym kraju, najpierw w Chinach kontynentalnych, a potem w Hongkongu. Jak dotąd oba zakończyły się niepowodzeniem, czy zatem w Stanach Zjednoczonych będzie inaczej?

Na giełdzie amerykańskiej chce zresztą zadebiutować także inny, tym razem największy producent koparek do kryptowalut i de facto największy konkurent Canaana, czyli Bitmain, a sponsorem jego IPO ma być sam Deutsche Bank. Na poprawę nastroju w Canaanie moze wpływać jednakże fakt, że reputacja Bitmaina znacznie ostatnio ucierpiała przez konflikt wewnętrzny w spółce. Współzałożyciel firmy i pełniący przedtem funkcję CEO Micree Ketuan Zhan został usunięty z zarządu przez drugiego ze współzałożycieli Jihana Wu. Innym problemem Bitmaina jest powiązanie spółki z kryptowalutą Bitcoin Cash. Ponadto Bitmain ma również za sobą nieudaną próbę z IPO na giełdzie Hongkongu.

News: Kryptowalutyprawo.pl

 

Previous ArticleNext Article
Od Stycznia 2019 jestem CEO projektu KopanieBitcoin.pl naszym celem jest prowadzenie i tworzenie największego serwisu w Polsce, który wspiera polskie górnictwo kopania kryptowalut. Kopanie Bitcoin jest w Polsce coraz bardziej popularniejsze dlatego celem jestem budowanie w pełni wartościowego serwisu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Syberyjski, ostry klimat oraz tania energia elektryczna – Idealna kopania

Mroźny i surowy klimat, akces do elektrowni wodnej,a co za tym idzie niskie opłaty za energię elektryczną to wprost warzone warunki dla każdego górnika walut cyfrowych. Chociaż lokalizacja sama w sobie pozostawia trochę do życzenia to jednak z jej atutami nie da się dyskutować. Poznajcie zatem bliżej Bitriver.

Kopalnia Bitcoinów na Syberii?

Bitriver jest największym centrum danych zlokalizowanym na terenie byłego Związku Radzieckiego. Jak donosi Bloomerg jego działalność rozpoczęła się w ubiegłym roku syberyjskim mieście Brack.

Jego główną funkcją jest kopsnie Bitcoinów (BTC). Dlaczego właśnie ten ośrodek spośród tylu syberyjskich miast jest wręcz stworzone do działalności wydobywczej? Już tłumaczymy. Brack daje górnikom walut cyfrowych akces do taniej energii elektrycznej. Kolejnym ważnym atutem tego miasta jest charakterystyczny dla Syberii mroźny klimat, który to pozwala koparkom walut cyfrowych na pracę ze zwiększoną wydajnością przy jednoczesnym obniżeniu nakładów związanych z procesem ich chłodzenia.

Jeżeli ktoś nie wie to w pobliżu mieści się jedna z największych na świecie hut aluminium na świecie wraz z elektrownią wodną. Zbudowaną ją już w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku przez władze Związku Radzieckiego (ZSRR).

Oleg Deripaska, czyli zarówno rosyjski oligarcha, jak i prezes firmy Rusa jest największym udziałowcem  Bitriver. To właśnie on uchodzi za pomysłodawcę stworzenia i zbudowania centrum danych.

Jak powszechnie wiadomo rosyjskie prawo jest naszpikowane obostrzeniami w stosunku do kopania walut cyfrowych. Innymi słowy Rosja nie uznaje ich wydobywania. To właśnie dlatego Bitriver nie jest bezpośrednio zaangażowane w proces wydobywania aktywów cyfrowych. Nie zmienia to jednak faktu, że zaopatruje nie tylko w wymagany sprzęt, ale również wszystkie niezbędne usługi techniczne stworzone dla klientów pochodzących z terenu Stanów Zjednoczonych, Chin oraz Japonii. Powoduje to, że działalność Bitriver jest zgodna z obowiązującym na obszarze Rosji prawem i nie budzi w ten sposób żadnych zaztrzeżeń .

W skali roku En+ zaopatruje Bitriver w około 100 megawatów energii elektrycznej. Jak łatwo się domyślić jest to bardzo opłacalna działalność nie generująca strat.

Górnicy walut cyfrowych dzielnie i świadomie stawiają czoła trudnościom związanym z kopaniem Bitcoin (BTC).

Mimo niesprzyjających warunków oraz spadków kursu Bitcoin (BTC) góricy walut cyfrowych minerzy bezustannie dążą do tego aby zwiększyć swoje możliwości. Mogą temu zaświadczyć między innymi słowa Alistaira Milne, czyli przedsiębiorcy który to twierdzi, że współczesnych górników nie interesują  wahania cenowe oraz rzeczywiste problemy związane z wydobyciem aktywów cyfrowych. Górnicy są świadomi, że dużymi krokami zbliża się halving Bitcoin (BTC). Zdawali sobie także sprawę z wydarzeń w postaci ostatnich spadków kursu tej walut cyfrowej. Mimo tego dzielnie stawiają czoła w trudach towarzyszących kopaniu.

Bitcoin – przyszłość kopania kryptowaluty i jej cena za 100 lat

Wielu ekspertów i analityków spogląda w przyszłość, próbując odgadnąć, w jaki sposób za 100 lat odbywać się będzie wydobywanie innowacyjnej waluty, która z dnia na dzień zyskuje coraz większą popularność. Mowa tutaj oczywiście o jednej z najpopularniejszych kryptowalut, którą jest bitcoin. Rozważania spowodowane są wydarzeniem, które ma mieć miejsce w połowie 2020 roku, a mianowicie podział nagrody za wydobycie bloku. Mówi się o tym, że wydarzenie może mieć znaczący wpływ na dalszy wzrost ceny kryptowaluty i okaże się ratunkiem dla najstarszej blockchainowej waluty.

Bitcoin – podział nagrody za wydobycie bloku i jej wpływ na przyszłość kryptowaluty

Zapewne większość z Was wie, że podział nagrody za wydobycie bloku Bitcoin (halving) ma nastąpić w maju 2020 roku. Co za tym idzie, nagroda za blok ponownie zmniejszy się o połowę i spadnie z poziomu 12,5 BTC do 6,75 BTC. Ma to wpłynąć na ponowny wzrost bitcoina, jednak od strony teoretycznej znaczenie ma również wiele innych czynników, takich jak np. ogólna sytuacja na globalnych rynkach. Eksperci przewidują również, że całkowita podaż kryptowaluty, która obecnie wynosi 21 mln BTC, wydobyta zostanie do roku 2140. Do tego czasu nagroda za wydobycie bloku BTC spadnie do zaledwie jednego satoshi (0,00000001 BTC). Nie wiadomo jednak, ile wynosić będzie ta opłata w USD.

Bitcoin po 2140 roku

Po 2140 roku górnicy otrzymają jedynie dochód z opłat transakcyjnych bitcoina. Dlatego też, aby możliwe było dalsze funkcjonowanie kryptowaluty pod kątem ekonomicznym, do tego czasu bitcoin musi być w stanie przetworzyć dziesiątki tysięcy transakcji na blok. Powinno to wygenerować dochód na poziomie umożliwiającym utrzymanie działalności górników. Całkiem możliwe wydaje się również, że w ciągu następnych 120 lat nastąpi znaczna poprawa „czystości” energii, a także zastosowany zostanie system bardziej wyrafinowanych koparek, które sprawią, że wydobycie stanie się znacznie bardziej opłacalne finansowo.

Rynek kryptowalut jest pełen wszelkiego rodzaju spekulacji. Wiele osób zastanawia się nad tym, czy przy zmniejszonych nagrodach wydobycie nadal pozostanie tak popularne, jak obecnie, a także nad tym, jak cenny może stać się bitcoin w ciągu następnych 120 lat.

Bitcoin i jego kurs za ponad 100 lat

Nie jesteśmy w stanie dziś przewidzieć, jak będzie wyglądał kurs BTC za ponad 100 lat. Spowodowane jest to wieloma czynnikami. Jednym z nich jest pozycja lidera na rynku kryptowalut. Obecnie potęgą na rynku wydobywania kryptowalut są Chiny, jednak tak naprawdę nie wiadomo czy inny kraj nie zajmie ich miejsca. Wiadome jest przecież, że w pewnym momencie Państwo Środka było wręcz bliskie zakazania procesu miningu, jednak ostatecznie zmieniło swoją politykę w tej kwestii.

Mimo tego, wielu komentatorów dopuszcza się przykładowego oszacowania ceny bitcoina i uważają, że może być on warty nawet 4 205 714 USD. Inni natomiast uważają, że cena za jedno satoshi może wynosić nawet 1000 USD.

Tak naprawdę nikt z nas nie jest w stanie przypuścić czy obecnie bardzo popularna kryptowaluta bitcoin, z biegiem czasu nie odejdzie w niepamięć i ustąpi miejsca innej platformie np. Ethereum. Pamiętajmy o tym, że rynek kryptowalut jest nadal dość nieprzewidywalny, dlatego trudno dokładnie oszacować jak potoczą się losy BTC.