Czy opłaca się kopać Bitcoiny? – Youtuber Blog Prezesa

Jak twierdzi youtuber z kanału Blog Prezesa, kopanie Bitcoin nie jest już opłacalne. Powodem tego jest fakt, że rentowność wydobywania tej kryptowaluty od 2011 roku znacznie spadła. Dla przypomnienia: jeszcze rok wcześniej, w 2010 roku, kopanie Bitcoin pozwalało dobrze zarobić. Czasy były inne, a do wypełnienia tego zadania potrzeba było jedynie zwykłej karty graficznej i przeciętnego procesora.

Wydobycie BTC przed 2011 rokiem

Wspomniany już wcześniej youtuber zauważył, że w momencie, w którym zaczął wydobywać Bitcoin, czyli w 2011 roku, opłacalność tego przedsięwzięcia nie była zbyt wysoka. Pozwalała właściwie pokryć koszty rachunku za energię elektryczną, a zyski były naprawdę niewielkie. Z tego też powodu twierdzi on, że wydobywanie kryptowaluty było opłacalne do roku 2010. Jak argumentuje to stwierdzenie? Otóż zauważa, że przed tym czasem nie było jeszcze giełd kryptowalut, na których można było zakupić jednostki Bitcoin. Do kopania wystarczył zwykły pecet lub laptop, a i tak pozwalał on na wydobycie tysięcy Bitcoinów. Wtedy nikt nie zdawał sobie sprawy z tego, że kopanie może być opłacalne. Odbywało się ono bez wysokich rachunków za prąd oraz potrzeby zaopatrzenia się w wysokiej klasy sprzęt do wydobywania.

Zmiany na gorsze?

Od wspomnianego już wcześniej okresu wiele się zmieniło. W momencie, w którym pojawiła się pierwsza giełda kryptowalut, traderzy mogli doświadczyć pierwszej bańki na Bitcoin w wysokości 32 dolarów. Już wtedy bardziej opłacało się zakupić wcześniej wydobyte jednostki niż kopać je samemu. Cena Bitcoin szła w górę nieustannie, koszt miningu oraz hashrate ciągle wzrastały. To równało się coraz niższej rentowności całego przedsięwzięcia.

Warto w tym miejscu wspomnieć o wydarzeniu z końca 2018 roku. Wielu Chińczyków wydobywających Bitcoin zaczęło oddawać swoje koparki na złom, twierdząc, że sprzęt ten nie będzie im już do niczego potrzebny. Wtedy opłacalność kopania Bitcoin była na takim samym poziomie, jednak jego cena wynosiła jedynie 3 tysiące dolarów. Obecnie jednostka Bitcoin wyceniana jest o wiele bardziej, ale trudność jego wydobycia jest o wiele większa. Chwilowy wzrost cen mógłby spowodować, że również kopanie Bitcoin stałoby się bardziej opłacalne, jednak nadal bardziej korzystne byłoby zakupienie i sprzedanie jednostek. Do tego stopnia, że jak zauważa wspomniany wcześniej youtuber, gdybyśmy od 2011 roku zdecydowali się na kupienie Bitcoinów, wyszlibyśmy na tym znacznie lepiej niż próbując wydobyć je samodzielnie.

Jaka jest zatem rada na przyszłość? Niestety nie mamy zbyt dobrych informacji. Zdaniem cytowanego już przez nas youtubera ze świata kryptowalut, nie możemy spodziewać się zmiany sytuacji na lepsze. Wręcz przeciwnie, zakłada on, że trudność wydobywania nowych jednostek Bitcoin będzie rosła wraz z upływem czasu. Może to oznaczać, że wielu inwestorów zacznie interesować się innymi kryptowalutami lub pozostanie jedynie przy analizowaniu trendów i inwestowaniu w transakcje zawierane tylko i wyłącznie za pomocą giełd kryptowalut.

Previous ArticleNext Article
Od Stycznia 2019 jestem CEO projektu KopanieBitcoin.pl naszym celem jest prowadzenie i tworzenie największego serwisu w Polsce, który wspiera polskie górnictwo kopania kryptowalut. Kopanie Bitcoin jest w Polsce coraz bardziej popularniejsze dlatego celem jestem budowanie w pełni wartościowego serwisu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zapłaciliście górnikom ponad miliard dolarów za ich pracę

Według danych najnowszych, górnicy bitcoina, już otrzymali w sumie nieco ponad miliard dolarów prowizji waszych, począwszy od roku 2009. Przychód całkowity górników pochodzących z samej sieci bitcoina to zaś piętnaście razy tyle. Jaki jest zatem trend dalszy?

Transakcyjne prowizje w sieci bitcoin

Górnicy, a więc strażnicy sieci wydobywający właśnie kryptowaluty przede wszystkim służą bezpieczeństwu w zasadzie całej sieci blockchain. To właśnie dzięki nim transakcje w sieci potwierdzane są w sposób bezpośredni, a że samych górników jest bardzo dużo, to system jest zdecentralizowany zupełnie. Minerzy tego za darmo na pewno nie robią, co jest chyba jasne.

Koparki, sprzęt czy też kopalnie kryptowalut, na którymi sprawują jak najbardziej pieczę górnicy, wymagają naprawdę wielu inwestycji. Wysoko pojedyncze wydaje obliczeniowe serwery to koszt mniej więcej od kilkunastu tysięcy złotych i to w górę. Proszę sobie wyobrazić kopalnie, w których są setki, a nawet i tysiące urządzeń podobnych. Niegdyś kopać można było bitcoiny przy użyciu laptopa, jednak się wydaje, że czasy te nie powrócą.

Wydobywając kryptowaluty osoby tego nie robią jednak z samej dobroci serca, ale z czystej jakby chciwości osiągnięcia, zwrotu z inwestycji jak najwyższego. Sieć bitcoina się odpłaca im dokładnie na dwa sposoby. Chodzi dokładnie o transakcyjne prozwizje (fee) od użytkowników jak i także nagrody za blok, a więc block reward.
Dane najnowsze jeśli chodzi o Coin Metrics wskazują, że górnicy, którzy wydobywają bitcoina zyskali już na samej sumie miliard dolarów. Jest to około cztery miliardy złotych. Na przełomie 2017 roku oraz roku 2018 sieć odnotowała naprawdę niezwykły skok w samym zakresie. Okazuje się, że z ćwierć miliarda od ponad siedemset pięćdziesiąt milionów dolarów.
Suma transakcyjnych prowizji liczona jest od samego powstania bitcoina, czyli od roku 2009.
Ciekawe jest to, że udział transakcyjnych prowizji w dochodzie całkowitym górników z sieci samego bitcoina od początku roku 2018 maleje systematycznie. Pokazuje to na pewno świetnie wykres znajdujący się poniżej. W dniu 31 stycznia 2018 udział prowizji w dochodzie całkowitym górników wynosił około dwunastu procent (z nagród za bloki wydobyte odpowiednio jakieś osiemdziesiąt osiem procent). Ponad półtorej oku później, dokładnie 13 października 2019 oku dochód z prowizji to jedynie 6,6 procent.

Przemyślenia pozostawiamy Wam

Na pewno temat musimy przyznać jest niezwykle interesujący. Na pewno także nie pozostanie bez echa. O tym się będzie jeszcze przez długi okres rozmawiało. Zachęcamy na pewno bardzo serdecznie do tego. Co sądzicie o wynikach powyższych sieci bitcoin? Jak je skomentujecie? Co możecie nieco więcej o nich powiedzieć? Na pewno wśród Was są jacyś górnicy, którzy potwierdzić mogą te jakże empiryczne dane? Gorąco zachęcamy do wymiany swoich myśli chociażby poniżej w komentarzach. Jesteśmy niezwykle ciekawi poszczególnych zdań.

Bitmain traci pozycję absolutnego lidera miningu bitcoina

BTC.com oraz Antpool pogodzić się muszą z utratą odrobiny swojej chwały dotychczasowej w wyniku zmniejszenia znacznego udziału w blokowych nagrodach Bitcoin w okresie tygodniowym oraz dziennym. Wydobywcze pule BTC, którym Bitmain dowodzi, nadal się znajduje w czołówce w zasadzie czterech największych minerałów. Niemniej jednak przekazały one pałeczkę pierwszeństwa Poolin oraz F2Pool. Bitmain tak naprawdę traci pozycję lidera bezpośrednio w miningu BTC. Czy na dobre ją straci?

Bitmain traci swoją pozycję lidera jeśli chodzi o zakresy wydobycia BTC

W przeciągu trzech ostatnich miesięcy, gdy hash rate sieci Bitcoin ustanowiła cały szereg wydobywczych rekordów, pule Bitmain daleko pozostawały w tyle.

Obniża w samych udziałach jak najbardziej może mieć miejsce przez sam wzgląd na obrót BTC po cenach, które są znacznie powyżej samego progu rentowności dla większości górników chińskich. Ze względu na to, że dokładany skład jak i także moc mieszania górniczych pul BTV raportowane są różnorodnymi metodami, trudno jest coś na ten temat ustalić, co dokładnie się stało z dwoma górnikami wiodącymi.

Pula nie jest także przeznaczona dla jednego operatora wydobywania bitcoinów i do niej każdy może dołączyć. Właśnie w ten sposób górnicze garmy mogą zmieniać płynnie wartość udziałów. Znacznie większa pula oznacza dużo większą szansę na sukces. Chodzi oczywiście o wydobycie BTC.

Antpool traci właśnie Steam

W zasadzie w przeciągu ostatnich lat, Antpool był już świadkiem stopniowego zmniejszania ilości bloków wydobywanych. Pomimo to Antpool wykopał ponad 45 000 w przeszłości bloków, zyskując impet maksymalny w roku 2015.

BTC.com wydaje się być w dużo lepszej formie, z samym udziałem, około 14,3% bloków wykopanych. Pool ten zajmuje częśto pozycję drugą w miningu codziennych, i to zaraz po F2Pool. Spadek znaczny wydobywczej mocy mógł związany być z zamieszaniem niedawnym personalnej natury w samych szeregach Bitmaina. Jihan WU we wtorek wysłałam emaila, w którym pracowników firmy poinformował, że Zhan Ketuan nie pracuje już. Wu nawet polecił mu powstrzymanie wszelakich fizycznych prób dostępu do głównej kwatery Bitmain.

W roku ubiegłym Bitmain ucierpiał właśnie z powodu samego niepowodzenia IPO. Pomimo samego ożywienia na rynku sprzedaż słaba pozostała, a z kolei konkurencji wyprzedzili producenta wiodącego ASIC. Wydobywcze platformy Bitcoin od Canaan Minin oraz od Innosilicion przejmują nadal swój udział w rynku.

Bitmain jednak wciąż rozszerza wydobywczą działalność. Świetnym przykładem może być niedawno otwarta firma dokładnie w Teksasie.

Jaki efekt będzie samego włączenia nowej górniczej farmy dopiero tak naprawdę się okaże. Jednak na pewno przypomnieć należy, że Bitmain ogłosił same dostawy serii Antminer S17 na początku miesiąca października, zaś nowe maszyny wpłynąć mogą znacznie na samą dystrybucję mieszania samej mocy bitcoinów. Musimy przyznać, że wszystko zapowiada się bardzo interesująco oraz także ciekawie.