Gorączka wydobywania Bitcoin trwa !

Prawie dekadę temu rozpoczął się bardzo dynamiczny wyścig gospodarczy budzący w ludziach emocje podobne do tych, które towarzyszyły gorączce złota. Całe poruszenie związane jest rzecz jasna ze stworzeniem Bitcoin przez Satoshi Nakamoto. Początkowo miał być niczym więcej niż cyfrową gotówką. Bardzo szybko jednak nowa kryptowaluta zyskała miano cyfrowego złota.

Zagorzali poszukiwacze Bitcoin zwani obecnie górnikami, musieli dokonać stosownych inwestycji w sprzęt o określonych parametrach. Oraz zakasać rękawy i zabrać się do pracy.

W celu ciągłego podnoszenia ducha rywalizacji Satoshi Nakamoto postanowił ustalić trudność związaną z wydobywaniem Bitcoina jako zmienną. Aby wzbudzić jeszcze większe emocję, zadbał aby wysokość nagród związanych z wydobyciem była zmniejszana co cztery lata o połowę.

W momencie uzyskania podaży na poziomie 21 milionów bitcoinów, deflacyjny model funkcjonowania sieci zaczął obowiązywać. Co przyczyniło się do rozwoju zjawiska nazywanego gorączką Bitcoin.

Nieprzerwany rozwój branży wydobywczej

Pionierscy górnicy używali do rozwiązywania bloków i co za tym idzie wykopywania Bitcoin swoich osobistych komputerów. Początki ich zmagań związanych z pozyskiwaniem kryptowaluty owocowały dziesiątkami bitcoinów dziennie przy wykorzystaniu tylko i wyłącznie własnego laptopa. Jak łatwo się domyślić taka idylla nie mogła jednak wiecznie trwać.

Wraz ze wzrostem ilości aktywnych górników rosła trudność związana z kopaniem. W celu otrzymać nagrody za blok potrzebna była coraz większa moc obliczeniowa stosowanych urządzeń.

Komputery o niezwykłych mocach obliczeniowych zaczęły włączać się do bitcoinowej gry. Natomiast górnicy zaczęli zrzeszać się w tak zwane baseny górnicze. Zaczęto również tworzyć profesjonalne kopalnie kryptowalut. Jak łatwo się domyślić, większe maszyny używane do kopania potrzebowały znacznie większych zasobów energii. Wszystko to przyczyniło się do znacznego wzrostu ceny rynkowej cyfrowego złota.

Ponieważ wraz z wydobyciem rosły koszta z nim związane również jego cena była na coraz wyższym poziomie. Pewnie dlatego coraz więcej osób chciało być w posiadaniu tego typu aktyw. Ustalona na odgórnym poziomie podaż oraz rosnący popyt i zainteresowanie spowodowały intensywny napływ górników, powodując tym samym znaczny wzrost zużywanej energii.

Jak donosi Neighbor Pool Watch, już w 2014 roku ilość aktywnych górników ustabilizowała się na poziomie około 100 000.

2017 rok okazał się rokiem Bitcoin. To właśnie wtedy kurs tej kryptowaluty wzbił się na najwyższy poziom. Pozostawiając pozostałe waluty cyfrowe w tyle.

Z każdym miesiącem czy nawet tygodniem coraz więcej ludzi dołączyło do gry. Podmioty takie jak Nvidia czy też Bitmain zaczęły nie tylko produkować ale również sprzedawać koparki zaprojektowane do specjalistycznego wydobywania Bitcoin, Ethereum oraz innych walut cyfrowych.

Firmy zajmujące się kopaniem Bitcoina profesjonalnie zaczęły relokować swoją działalność operacyjną w miejsca o chłodniejszym klimacie, czyli takie jak Szwecja, Syberia czy nawet Tybet. Zabieg ten miłą na celu poczynienie oszczędności kosztów związanych z chłodzeniem używanego sprzętu. Zaczęły także pojawiać się firmy, które przeniosły swoje biznesy na tereny Wenezueli czy Iranu, gdzie z kolei zakup energii elektrycznej był bardziej opłacalną opcją, niż oferowały to ich rodzime warunki ekonomiczne.

Previous ArticleNext Article

1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Francuskiej władzy zlikwidowali nielegalną kopalnie MONERO

Ostatnie odkrycie francuskiej władzy. We Francji doszło do likwidacji ogromnego botnetu, wszystko za sprawą nielegalnych kopalń Monero.

Policja zlikwidowała botnet! Jak dowodzi Francuska policja  użytkownicy sieci, którzy byli zhakowani nie mieli o tym pojęcia. Wykorzystywanie ich do kopania kryptowaluty XMR, było robione w sposób dyskretny.

Informacja obiegła świat 27 sierpnia. Pierwsze wzmianki o sprawie pojawiły się tego dnia w BBC News. Według przedstawionej przez francuską policję opinii, zainfekowania uległo wiele komputerów a ich właściciele pozostawali w niewiedzy. Botnet oznacza większą liczbę sprzętu komputerowego, które zostały objęte jakimś szkodliwym oprogramowaniem. Francuska sytuacja pokazała, że bez problemu można dokonać zewnętrznej kontroli nad czyimś sprzętem bez wiedzy użytkownika. W jaki sposób oprogramowanie dostało się do zainfekowanych komputerów? Otóż, według opinii ekspertów oprogramowanie dotarło za sprawą zainfekowanych wiadomości email, badania wykazują, że prawdopodobnie były to wiadomości o charakterze erotycznym, bądź oferty bankowe. Kolejno procedura objęła zainfekowanie dysków USB. Ten szybki i łatwy sposób sprawił, że wirus, któremu nadano nazwę Retadup ostatecznie dotarł do ponad 100 krajów na świecie, a tym samym zagnieździł się w 850 tysiącach komputerów! Tak ogromną skalę zainfekowania wirusem komputerów nazywa się potocznie botnetem.

Gigantyczny Botnet

Jean-Dominique Nollet pełniący funkcję szefa francuskiej policji z działu zajmującego się przestępczością dokonywaną w internecie, ocenił siłe botnetu. Szef C3N w wywiadzie udzielonym w francuskim radiu France Inter sytuację ocenił następująco:

„Choć wiedza obywateli z tego zakresu jest nikła, należy ich uświadamiać o skali panującego problemu. Zainfekowanie tak licznej grupy komputerów jest ogromnym zagrożeniem. W przyszłości może doprowadzić do zlikwidowania nawet wszystkich stron internetowych na świecie. Przejęcie 850 000 komputerów stanowi ogromne zagrożenie i ludzie powinni sobie zdawać z tego sprawę. ”

Nazwiska hakerów, którzy przejęli sieci komputerowe są nieznane. Jednakże znana jest informacja odnośnie celu, podkreślają, że ich celem był wyłącznie zarobek. W tym celu zainstalowali program służący do kopania cyfrowej waluty w tle. Wytworzona przez hakerów sieć miała im posłużyć również do wyłudzania pieniędzy. Użyli bowiem oprogramowania o nazwie ransomware. Dopuścili się również do wykradania danych z izraelskich szpitali.

Przeprowadzenie akcji policyjnej na tak szeroką skalę możliwe było jedynie dzięki Federalnemu Biuru Śledczemu Stanów Zjednoczonych (FBI). Działania jakie podjęła policja doprowadziły do odnalezienia serwera botnetu. Odnalezienie go w stolicy Francji wyzwoliło setki tysięcy komputerów zaatakowanych przez wirus.

Odkrycie a także zniszczenie szkodliwego oprogramowania nie przyczyniło się do odnalezienia i zatrzymania sprawców. Według zebranych informacji wynika, że proceder rozpoczął się już w 2016 roku, ponadto według opinii ekspertów owe działania doprowadziły do tego, że Hakerzy wzbogacili się o miliony dolarów.

Francuscy Hakerzy

Włączenie menadżera zadań to pierwszy krok do wyłączenia zamaskowanego programu służącego do kopania kryptowaluty Monero.Takiego odkrycia dokonała w ostatnich dniach firma, która zajmuje się wykrywaniem przestępstw w sieci. Według firmy od cyberprzestępstw program był dobrze zamaskowany.  Eksperci wskazują, że najważniejszy górnik, wydobywający Monero pochodzi z Francji bądź kraju w którym językiem powszechnie używanym jest język francuski. Ich hipoteza ma poparcie w kodzie w którym jest obecny w bardzo dużej ilości język francuski.

Czy kopanie Bitcoin jest nadal opłacalne? 

Kopanie BTC osiągnęło punkt kulminacyjny. Coraz większe rzesze tzw. górników pracuje podczas wydobywania bloków. Na ten moment dochody z całego procederu są jednak symboliczne. Wielu górników zastanawia się nad zaprzestaniem pracy, czyli kopaniem BTC, ponieważ gwałtownie spadła opłacalność tej pracy. Należy jednak dodać, że regres wynagrodzeń nie oznacza ich całkowitego zniknięcia, gdyż cały czas górnicy mogą liczyć na dochody. Światowe dane pokazują, że całkowity dorobek z ich dotychczasowej pracy nad BTC nieustannie zbliża się do bariery 15 mld dolarów, a już przekroczył 14 mld.

Co to jest BTC Mining?

BTC Miner to darmowe narzędzie, które jest potrzebne w procesie wydobywania kryptowaluty. Jest to program dostępny dla użytkowników systemów Windows 8 i 10. Aplikacja wykorzystuje w celu wydobywania BTC moc obliczeniową procesora i karty graficznej.

Opłacalność całego procederu

W opinii publicznej panuje zdanie, że tzw. górnicy wykonują żmudną pracę, która nie generuje im żadnych większych dochodów. Co więcej uważa się, że urządzenie nazywane jako BTC Mining jest tzw. przeżytkiem i nie nadaje się do dalszego funkcjonowania. Jednakowoż nie jest to takie jednoznaczne. Dla jednych szklanka jest do połowy pełna, a dla drugich do połowy pusta. To powiedzenie doskonale sprawdza się w tej sytuacji.

Należy się zgodzić, że proces kopania wirtualnych walut jest niezbyt opłacalny, jak to było jeszcze stosunkowo niedawno, ale dochód zawsze będzie dochodem, a w historii kryptowalut bywały czasy, kiedy podobne praktyki były o wiele bardziej stratne. Osoby wydobywające kryptowaluty są już przysłowiowo zaprawione w bojach i z pewnością nie wystraszy ich chwilowy kryzys. Ich cierpliwość może w niedalekiej przyszłości spowodować, że doczekają lepszych dla siebie czasów, a konkretnie czasów, kiedy ich portfel będzie zdecydowanie grubszy.

Trwanie z kryptowalutami podczas słabych okresów jest nazwijmy to okresem przejściowym, pewnego rodzaju próbą wytrzymałości dla użytkowników BTC. Jak już zdarzało się często w przeszłości osoby, które przetrwają bessę czeka nagroda.

Profity z kopania waluty

Trudniejszym zadaniem w czasach kryzysu jest poszukiwanie dobrego otoczenia do kopania wirtualnych walut. W poszczególnych miejscach na kuli ziemskiej są dostępne bardzo niskie ceny prądu. Ten surowiec jest niezbędny w procesie wydobywania wirtualnych walut. Oczywiście nie każdy może skorzystać z takiej oferty. Szczęśliwcami są osoby, które mają dostępne minimum kilkadziesiąt tzw. koparek wirtualnych walut, czyli korzystają z niebotycznej ilości mocy obliczeniowej procesorów.

Te osoby zwyczajowo otrzymują te dobra od innych inwestorów, a nie lokują własne pieniądze, gdyż najzwyczajniej w świecie nie stać ich na to. Istnieje mała grupa osób, które podczas wydobywania kryptowalut korzystają z prądu całkowicie za darmo, ale ich odsetek jest tak niski, że w zasadzie nie należy o nich wspominać.

Pieniądz to pieniądz, czyli ile można można dorobić na kopaniu BTC

W ostatnim czasie głośno mówiło się, że BTC osiągnął historycznie wysoką moc obliczeniową. Eksperci jednak ostrzegają; nie ma się z czego cieszyć, nie jest to nadzwyczajne wydarzenie, które zagwarantuje osiągnięcie nadprogramowych zysków. Według analityków normalnym jest proces według, którego moc obliczeniowa będzie wzrastała w kolejnych latach. Jest to spowodowane rozwojem technologicznym, który również pcha BTC do przodu.

Podobny trend można zaobserwować u Hash Rate, którego wartość cały czas wzrasta. Niestety występują tutaj pewne naczynia połączone, gdyż ten proces działa w symbiozie z trudnością wydobycia, która podobnie jak wartość mocy wzrasta nieustannie. Dochodowość wydobywania jest kontrowersyjnym tematem. Faktem jest jednak, że tzw. górnicy kryptowalut dorobili się sum większych niż kiedykolwiek w przeszłości.