Jak obecnie wygląda kopanie kryptowalut? Zmiany w 2020

Podstawą do funkcjonowania sieci walut cyfrowych jest technologia blockchain, czyli zdecentralizowany spis różnorodnych informacji dotyczących np. historii przeprowadzonych dotychczas transakcji. Niektóre z systemów blockchain są powiązane z koparkami kryptowalutowymi. To dzięki temu udaje się zachować bezpieczeństwo oraz poprawne funkcjonowanie sieci. Wydobywanie walut cyfrowych śmiało można porównać do rozwiązywania łamigłówek matematycznych, które pogrupowane w bloki danych pozwalających na weryfikację transakcji przeprowadzanych w sieci.

Należy jednak pamiętać o tym, że sieć kryptowalutowa automatycznie zmienia stopień trudności związany z przeprowadzaniem wspomnianych łamigłówek. Dodatkowo cyklicznie zmniejszeniu ulega wysokość nagrody przysługującej górnikowi za jej rozwikłanie. I jak by tego było mało im więcej osób angażuje się w jej rozwiązanie tym bardziej zwiększa się trudność związana z wydobyciem.

Jak obecnie wygląda wydobycie Bitcoin?

Obecnie Bitcoin sporadycznie wydobywa się za pomocą domowych komputerów.  Wynika to między innymi z kosztów związanych z energią elektryczną. Na popularności zyskały mining pool-e, czyli miejsca w których swoje moce wydobywcze łączy wielu górników. Uzyskane w ten sposób zyski są następnie dzielone proporcjonalnie do wdrożonego wkładu w wydobycie.

Dziś rynek koparek walut cyfrowych jest zdominowany przez kopalnie kryptowalutowe. Będące wyspecjalizowanymi kompleksami skupiającymi ogromną i zarazem niezbędną moc obliczeniową. Taki rezultat otrzymuje się na skutek połączenia ze sobą wielu jednostek ASIC oraz GPU. Pozwala to na osiągniecie efektu podobnego do mining pool. Na chwilę obecną największe kopalnie zlokalizowane są na terenie Chin, Rosji oraz USA.

Kilka słów na temat Proof-of-Work

Algorytm Proof-of-Work jest podstawą wydobywania Bitcoin. Powstał w latach 90 XX  wieku. Ideą przyświecająca jego twórcom było zagwarantowanie większej anonimowości dla użytkownikom sieci.

Podstawę algorytmu stanowią skomplikowane wyliczenia matematyczne. Stopień ich zawiłości jest tak wysoki, że wymaga użycia odpowiedniego sprzętu. Rozwiązanie wyliczeń jest warunkiem koniecznym, by móc przystąpić do sieci opartej na wspomnianym algorytmie. Stąd aby móc przyłączyć się do sieci należy posiadać koparkę Bitcoin.

Fundamentem Proof-of-Work jest dostarczenie dowodu na wykonanie pracy przez koparkę. Rozwiązanie łamigłówki matematycznej jest sprawdzane przez pozostałych uczestników sieci. Takie podejście efekcie zabezpiecza blockchaina przed nieuczciwymi atakami. Innymi słowy koparki, które przeprowadzą błędne obliczenia łatwo jest wykryć, dostarczane przez nie wyniki zignorować.

Najpopularniejsze koparki

Górnicy najchętniej używają koparek ASIC. Słynące nie tylko ze swojej wydajności, ale także zdecydowanie mniejszego zapotrzebowania na prąd niż urządzenia GPU. Stanowią one świetne rozwiązanie zarówno dla indywidualnych, jak i zorganizowanych w grupy górników.  Dodatkowym atutem ASIC jest ich wymiar, co ma szczególne znaczenie gdy posiadamy wiele takich urządzeń.

ASIC posiadają także wady. Największą z nich jest wysoka ingresja, która w znacznym stopniu ogranicza ich możliwości pod kątem kopania różnych kryptowalut.

Dlaczego koparki zyskują na popularności?

Biorąc pod uwagę fakt jak działa blockchain nikomu nie trzeba tłumaczyć jak istotnym aspektem każdej sieci walut cyfrowych jest zarówno jej bezpieczeństwo, jak i ochrona przed oszustami oraz atakami.

Bez dwóch zdań o bezpieczeństwie sieci decyduje jej moc całkowita gwarantowana przez zastosowane urządzenia. Dlatego też zrozumiała jest tendecja rynku walut cyfrowych do tworzenia coraz mocniejszych urządzeń typu ASIC. Takie zjawisko jest korzystne zarówno dla rynku, jak i jego inwestorów, gdyż może zapewnić wysokie bezpieczeństwo sieci oraz potwierdzania transakcji.

Previous ArticleNext Article
Od Stycznia 2019 jestem CEO projektu KopanieBitcoin.pl naszym celem jest prowadzenie i tworzenie największego serwisu w Polsce, który wspiera polskie górnictwo kopania kryptowalut. Kopanie Bitcoin jest w Polsce coraz bardziej popularniejsze dlatego celem jestem budowanie w pełni wartościowego serwisu.

3 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Microsoft chcę kopać kryptowaluty za pomocą reklam

Microsoft to jeden z głównych graczy w branży technologicznej. Nic więc dziwnego, że firma Billa Gatesa postanowiła dołożyć swoją cegiełkę do budowy krypto walutowego świata. Dnia 26 marca amerykański gigant złożył wniosek patentowy. Microsoft twierdzi, że specjalne czujniki są w stanie wykryć aktywność spowodowaną określonymi procesami — na przykład czas poświęcony oglądaniu reklam — a następnie przekształcić je typ danych odczytywany przez komputery, które z kolei mogą zostać wykorzystane do rozwiązywania problemów matematycznych. W bardzo podobny sposób działa algorytm Proof-of-Work odpowiadający za Bitcoina.

Proof-of-Work

Proof-of-Worj to algorytm, którego pierwotna koncepcja została opracowana w 1993 roku. Pomysł zakładał, że internetowi górnicy będą ze sobą konkurować w rozwiązywaniu złożonych zadań matematycznych. Kiedy górnik znajdzie rozwiązanie równania, wysyła je do sieci, następnie pozostali górnicy sprawdzają, czy odkryte rozwiązanie jest poprawne. Na podstawie tego algorytmu działa Bitcoin, który jest oparty na zdecentralizowanej zbiorowej pracy węzłów. Do tych węzłów zaliczamy górników, którzy odpowiadają za dodawanie nowych bloków do sieci.

Microsoft uznaje Proof-of-Work za zbędny

Część niekonwencjonalnych systemów krypto walut wymaga pracy wielkich pokładów mocy obliczeniowej. Zamiast tego dane można wygenerować na wzór aktywności, które wykonuje ciao użytkownika. Owe dane są dowodem pracy, w związku z czym użytkownik jest w stanie nie świadomie pomóc w rozwiązaniu trudnego obliczeniowo problemu. Powyższe informacje są dostępne we wniosku patentowym.

Konstrukcja systemu może wykorzystać nasz wysiłek fizyczny do wykopywania krypto walut. Dzieje się tak, dlatego że czujniki wykrywając, kiedy ciało zaczyna wykonywać jakiś wysiłek fizyczny, a zebrane dane wykorzystają do odblokowywania kolejnych bloków w blockchainie. Skanery można by nawet podłączyć do głowy, aby te wykorzystały nasze fale mózgowe. Jednym słowem podczas intensywnego wysiłku umysłowego możemy wydobywać nasze krypto waluty.

Według Microsoftu taki system może ostatecznie zachęcać użytkowników do wykonywania określonych czynności. Skanery są w stanie stwierdzić, z jakimi rodzajami zadań związana jest wykryta aktywność. Przykładem jest właśnie koncentracja naszego umysłu podczas oglądania i czytania informacji zawartych w reklamach. Za tak prostą czynność zostalibyśmy wynagrodzeni.

Czy jest to w ogóle potrzebne?

Nie wiadomo czy Amerykański gigant będzie praktykował zgłoszony patent. Tak samo, jak nie jest jasne czy powyższy protokół byłby w stanie pracować na podstawie nowej sieci. Z tond pytanie, czy można do tego celu wykorzystać blockchainy, które już istnieją?

Warty uwagi jest fakt, że w 2017 r. holenderska firma badała, czy człowiek jest w stanie wytworzyć wystarczającą ilość energii, aby wykopać krypto walutę. W rezultacie stwierdzono, że ciepło z ciał 37 osób, które zostało zebrane w ciągu paru godzin, jest wystarczające dla komputera, aby ten nieprzerwanie pracował ponad 8 dni kopać krypto waluty.

Trudność wydobycia Bitcoina spada o 16%

Tak dużego spadku trudności wydobycia głównej kryptowaluty, czyli Bitcoina nie było od lat! W całej ponad dziesięcioletniej przeszłości BTC podobny spadek zanotowano tylko 1 raz. Miało to miejsce blisko 9 lat temu, w październiku 2011 roku.

Co oznacza w praktyce spadek trudności wydobycia BTC?

Blisko 16% spadek oznacza w najprostszym przekazie to, że górnikom właśnie zaczęło się opłacać kopanie Bitcoina. Ostatnie chude lata na rynku kryptowalutowego miningu wykazywały się tym, że Ci, którzy kopali króla kryptowalut (zarówno osoby prywatne, jak i profesjonalne kopalnie) musieli do tego interesu znacznie opłacać.

Wyglądało to tak, że w momencie podłączenia koparek do wydobywania Bitcoina generowały one tak duże koszty prądu, że po wydobyciu określonej ilości sztuk BTC i ich sprzedaży, kwota, za która sprzedawano urobek nie wystarczała na pokrycie kosztów prądu, nie wspominając nawet o zysku czy zwróceniu się środków za sprzęt do miningu. Górnicy kopali więc BTC dokładając do interesu, a w ostatnich 2 latach wielu z nich wręcz poddało się i odłączyło swoje maszyny, bo zwyczajnie nie było ich już stać na ich finansowanie ze swoich innych działań.

Spadająca trudność wydobycia o 16% oznacza, że wydobycie staje się nie tylko opłacalne, ale nawet bardzo opłacalne. Istnieje więc duża szansa na to, że zarówno kopalnie, jak i osoby kopiące prywatnie już na dniach podłączą swoje koparki do sieci po to, by móc odbić sobie chude lata i zarobić wreszcie na koparkach.

Jak długo potrwa okazja do kopania Bitcoina?

W momencie ogłoszenia informacji, że trudność spadła o 16% wielu górników już podłączyło się do sieci i zaczęło kopać. Zyski, jakie będą mogli dzięki temu zarobić potrwają tak długo, jak długo sieć nie “zapcha się” tysiącami nowych osób kopiących, które automatycznie podniosą trudność (hashrate) do kolejnego poziomu. Nie musi się to stać dziś, jutro, ani za miesiąc, ale niewątpliwie im więcej osób będzie chciało wykorzystać opłacalność kopania Bitcoina, tym bardziej będą sprawiać, że trudność wzrośnie, a zyski z kopania zaczną maleć.

Co ciekawe, zyski znów z czasem będą maleć, ale trochę to potrwa zanim zejdą poniżej jakiegokolwiek stopnia opłacalności, dlatego mamy okazję obserwować dziś i na przestrzeni kolejnych tygodni jak rośnie zainteresowanie kopaniem, a być może również zakupem nowego sprzętu miningowego. Warto tu pamiętać, że koparki kupione rok, czy dwa lata temu nie są już tak wydajne, jak nowe modele, dlatego część górników może zdecydować się na zakup nowoczesnych urządzeń, podnosząc sobie tym samym szansę na bardziej efektywne kopanie.

Czy górnicy ze starym sprzętem zostaną wypchnięci z rynku?

Trudno powiedzieć, ale nie jest to wykluczone. Wszystko zależy od tego jak wydajne mają maszyny i w jakie urządzenia zainwestuje ich miningowa konkurencja. Wraz ze wzrostem profesjonalizacji koparek może się wkrótce okazać, że posiadacze przestarzałych maszyn będą zarabiać wielokrotnie mniej niż ich koledzy na nowych maszynach, a po kilku max kilkunastu miesiącach kto wie.. może rzeczywiście zrezygnują z kopania.