Jim Cramer – moje dzieci będą wolały BTC (bitcoiny) od złota.

W czasie popularnego programu padło niezwykle dużo słów dosyć ważnych o bitcoinach.

Jim Cramer, który jest obecnie gospodarzem Mad Money, prognozuje tak zwaną zmianę pokoleniową. Dokładnie ma na myśli zmianę pokoleniową z zakresu samego inwestowania.

– Jim Cramer, który pełni funkcję gospodarza bardzo popularnego programu CNBC, Mad Money, opisał pokoleniową wymianę na samym rynku inwestycji.

– To właśnie na tym polu widzi on ogromny potencjał wszelkich kryptowalut.

Jim Cramer z wnioskiem: jego dzieci będą od złota bardziej wołały bitcoiny

Jim Camer, powiedział, że jego potomstwo, kiedy otrzyma po nim spadek nie będzie się czuło zbyt dobrze ze złotem. Jednak będą się niesamowicie komfortowo czuły z kryptowalutami. Tak właśnie wypowiedział się Cramer podczas rozmowy ze współzałożycielem Morgan Creek Digital – a więc Anthony’m Pompliano. Możemy tą rozmowę odsłuchać na jednym z odcinków podcastu. Powiedział także, że musi sobie zdawać w pełni sprawę, że być może akurat używana maszyny do pisania. Powiedział te słowa myśląc o niczym innym jak o kruszcu.

Komentarz Jimiego Cramera pojawiła się w wywiadzie, podczas którego on zadał Pompliano cały szereg pytań, które właśnie dotyczyły kryptowalut. Co więcej podczas tej rozmowy również się pojawił temat samej inflacji wszelkich fiatów.

Zauważył on, że dotąd, jeśli ktoś uciec chciał przed inflacją, to właśnie kupował złoto. W zasadzie o nie było innego wyjścia. Jak jest obecnie? Obecnie mamy świetną alternatywę właśnie w postaci krytpowalut.

Powiedział, że to czego nie mieli w tym menu, to właśnie kryptowaluty. Zaznaczył także, że obecnie jesteśmy na kolizyjnym kursie. Co to oznacza? Oznacza to nic innego jak to, że czuje się świetnie, jeśli chodzi o złoto, którego jest w posiadaniu, ale wydaje mu się, że dodanie do menu kryptowalut jest logiczne całkowicie.

Niech Pan kupi bitcoiny!

Dosłownie kilka dni temu Pompliano zapowiedział swoją świetną rozmowę z Cramerem, mówiąc, że sam przekonał osobiście gospodarza CNBC, aby to on zdecydował się na zainwestowanie w bitcoiny. Podczas swojego podcastu Cramer wydawał się być naprawdę bardzo zadowolony, że posłuchał Pompliano. Okazało się w efekcie, że przeznaczył cały jeden procent środków, którymi dysponował właśnie na polecane przez Pompliano kryptowaluty.

Musimy wiedzieć także, że amerykański celebryta oraz jednocześnie założyciel bloga o popkulturze oraz o sporcie – Barstool Sports, niejaki David Portnoy, niedawno ogłosił swój powrót na rynek bitcoina. Będzie to miało miejsce po jego rezygnacji nagłej z handlu walutami cyfrowymi, gdy niestety jego dosyć duża inwestycja w Chainlink jednak okazała się totalnym niewypałem. W jednym z materiałów ostatnich, David Portnoy powiedział, że powróci wkrótce właśnie na rynek kryptowalut. Jednak nie wiemy kompletnie, w jaką monetę cyfrową zdecyduje się zainwestować tym razem. Mamy jednak nadzieję, że pójdzie mu o wiele, wiele lepiej. Trzymamy za niego kciuki i życzymy udanego powrotu.

Previous ArticleNext Article

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Na co składa się wartość Bitcoina?

Często słyszymy komentarze odnośnie do tego, że Bitcoin nie ma żadnej wewnętrznej wartości. Krytycy tej i innych kryptowalut rzucają takimi sloganami zawsze, gdy tylko pojawią się zawirowania na rynku. A jak to się ma do rzeczywistości?

W artykule znajdziesz następujące informacje

Bitcoin a waluty fiducjarne

Choć o najpopularniejszej kryptowalucie świata często mówi się jak o bezwartościowym bicie, to podobnie możemy powiedzieć o walutach fiducjarnych, czyli oficjalnych pieniądzach emitowanych przez rządy, które od dawna nie mają pokrycia w surowcach. W obu tych przypadkach ich wartość opiera się głównie na wierze w sens ekonomii. Czy jednak nie ma różnic pomiędzy Bitcoinem a walutami fiat, czy też może istnieje między nimi kontrast?

O pieniądzu fiat możemy powiedzieć, że jest użyteczny i trwały, podzielny, łatwy do transferu i stosunkowo trudny do podrobienia, ale to samo możemy powiedzieć o Bitcoinie. Można go podzielić aż do ośmiu cyfr po przecinku, a ponadto jest trwały ze względu na swój zdecentralizowany, oparty na blockchainie charakter. Nie sposób go podrobić, a przenoszenie Bitcoina jako waluty typu peer-to-peer, odbywa się bez pośrednictwa banków. Ponadto obniża to koszty transakcji, a istnieje coraz więcej miejsc, gdzie Bitcoin akceptowany jest jako forma płatności. Czy zatem istnieją jakieś różnice pomiędzy Bitcoinem a walutami fiat?

Owszem istnieją, jak choćby ograniczona podaż Bitcoina, którego wartość ze względu na deflację z założenia powinna rosnąć. Jest to cecha, która czyni Bitcoin konkurencyjnym do tradycyjnych pieniędzy, które z kolei na skutek częstego nielimitowanego dodruku, a ostatnio wręcz rozdawnictwa przez rządzących, ulegają inflacji. Efekt jest taki, że wartość realna pieniądza fiat spada, przez co ceny towarów są coraz wyższe. Aby ochronić swoje zasoby przed utrata na wartości, oszczędni szukają alternatywy, a tą jest coraz częściej Bitcoin.

Ważny jest także zdecentralizowany charakter kryptowalut, a szczególnie Bitcoina. Jest on pieniądzem należącym w całości do swojej społeczności, nad którym nie sprawują kontroli ani banki ani instytucje rządowe. Jej minusem są jednak duże wahania cenowe, a Bitcoin nie raz już pokazał, że zmiany jego kursu mogą sięgać nawet kilkudziesięciu procent. Pomimo tego całkiem sporo grono osób widzi w nim nadzieję na polepszenie swoich finansów.

Co dokładnie decyduje o wartości Bitcoina?

Na wartość tej kryptowaluty ma wpływ całkiem sporo czynników, ale najważniejszymi są prawa rynku, czyli podaż i popyt oraz koszt wydobycia nowych monet. Do tego dochodzi ilość konkurencyjnych kryptowalut, ale także dostępność, a więc ilość giełd, na których można Bitcoiny nabywać.

Wielu analityków uważa, że wartość Bitcoinów będzie rosła wprost proporcjonalnie do spadku zaufania do banków centralnych i staje się to powoli widoczne. Przeprowadzone na przełomie kwietnia bieżącego roku przez The Tokenist badania pokazały, jak w okresie ostatnich trzech lat zmieniało się nastawienie do najpopularniejszej i najstarszej kryptowaluty świata – w 2017 roku ponad 80% osób deklarowało w ankietach, że bardziej ufa dużym instytucjom finansowym, obecnie natomiast aż 47% ankietowanych wybrało za godniejszy zaufania Bitcoin.

Dlaczego Satoshi nigdy nie miały wydać swoich 1,1 miliona BTC?

Dlaczego Satoshi nigdy nie miały wydać swoich 1,1 miliona BTC?

Satoshi Nakamoto nie wyda nigdy swoich „1,1 miliona bitcoinów”. Dlatego, że jest altruistą. Takie informacje przekazał badacz patternu Patoshi – Sergio Demian Lerner.

Patoshi pattern wykorzystuje wszelkie luki prywatności protokołu wczesnego v.01, w celu identyfikacji bloków, które wydobyć mógłby sam Satoshi Nakamoto. Lerner jeszcze powiedział, że twórca Bitcoin nie użyje raczej swoich monet. Nie ruszył ich przecież od roku 2009.

Podczas sesji ostatniej AMA (Ask-Me-Anythin) na Redditcie, Lerner swoje założenie związał z faktem, że dokładnie 1,1 miliona BTC, które są przypisane Satoshi ruszone nie zostało już od ponad dekady.

Założenie

Musimy założyć, że Patoshi to Satoshi. Na podstawie historii tychże monet sądzimy, że Satoshi nie użyje ich nigdy. Uważają, że nie może być bardziej altruistycznego oraz sprawiedliwego sposobu właśnie na stworzenie Bitcoina.

Sama społeczność w maju przywołała badanie Lernera, aby tylko wejść na trop pięćdziesięciu BTC, które wydobyte były we wczesnych dniach samego istnienia Bitcoina. Jednak nagle monety przesunięte zostały. Lerner odrzucił także wszelkie spekulacje, że Satoshi swoje monety rusza argumentując to w ten sposób, że blok, który jest odpowiedzialny za te pięćdziesiąt BTC wypadł poza bloki bezpośrednio wydobywane przy użyciu patternu Patoshi.

Lerner stwierdził także, że dostrzega dużo więcej wskazówek w paterrnie Patoshi. Natomiast dodał, że badań nie będzie kontynuował.

Powiedział, że nie chce się już zagłębiać w tę sprawę. Wydaje się, że wykazali wystarczająco transparentność Bitcoina. Grzebanie w tym dalej stanowić może już pewnego rodzaju wejście w sferę prywatną Satoshiego.

Czym tak naprawdę jest pattern Patoshi?

Wzorzec, a więc pattern Patoshi opiera się bezpośrednio na założeniu, że Nakamoto sam wydobywał we wczesnych dniach BTC. Chodziło o to, aby zweryfikować swoje bezpośrednie koncepcje. Tak naprawdę to dziewięćdziesiąt dziewięć bloków przypisanych wstępnie Satoshiemu pozostaje całkowicie niewydanych. Odróżnia je od bloków, które są wydobywane według identycznego wzrostu i to w tym samym okresie.

Lerner dalej argumentuje, że wzór bloków, które wchodzą w skład patternu Paroshi ukrywał się często nagle oraz także wznawiał w momencie przerwania. Nieprawdopodobieństwo koordynowania jakiegokolwiek tychże przerw wiąże bloki tak naprawdę z jednym górnikiem. Brak ruchu monet natomiast może, zdaniem Lernera, przypisać samemu altruizmowi Satoshiego Nakamoto.

Badacz jednak pozostaje konserwatywny w odniesienie do samej tożsamości „pierwszego górnika” w samej sieci Bitcoin. Twierdzi tak naprawdę, że jego badania jedynie wskazują na „Patoshiego”, który całkiem możliwe że jest, ale w rzeczywistości nie musi być Satoshim. Pamiętajmy o tym. Na pewno chcielibyśmy wiedzieć jak to będzie wyglądało w przyszłości. Czy rzeczywiście 1,1 miliona BTC będzie nietknięty? Czy Patoshi to Satoshi? Musimy przyznać, że jest bardzo dużo niewiadomych. Zobaczymy czy w niedalekiej przyszłości coś się wyjaśni, czy też dalej będziemy tkwić w niewiadomej.