Przyszłość górników wydobywających kryptowalutę

Wydobywanie Bitcoinów to ogromne wyzwanie. Czynność niesie z sobą nie tylko korzyści, istnieje wiele zagrożeń jak choćby wciąż zmieniające się ceny kryptowalut, wzrost cen za energię elektryczną a także ryzyko popsucia się samego sprzętu. Istnieje również zagrożenie ze strony konkurencji, która ma możliwość korzystania z nowszych technologii.

Jednakże korzyści płynące z wydobywania kryptowaluty są tak olbrzymie, że górnicy wykonują swoją pracę z coraz większą satysfakcją.  Ostatnie dane donoszą, że trudność kopania przebiła poprzednie rekordy, ustanawiając nowe ATH. Przewiduje się wzrost ceny Bitcoin, co powoduje, że górnictwo przeżywa swój renesans.

Kopanie kryptowalut – Powrót do przeszłości

Nie ma możliwości oszacowania poziomu trudności jaki towarzyszy całemu systemowi wydobywania Bitcoin. Pewnym i wyliczalnym jest jednak fakt, że kryptowaluta po raz kolejny sięgnęła po nowy rekord a jej poziom wynosi powyżej 7,93 biliona (kwota szacona na podstawie systemu metrycznego w środowisku informatycznym oznaczana jest jako Tera). Oznacza to, że nastąpił aż siedmioprocentowy skok w stosunku do poprzedniego rekordu, który odnotowano w 2018 roku w październiku. Używając prostych słów można całość sformułować następująco: Wydobycie Bitcoina nie było jeszcze nigdy aż tak trudne.

Poniższa grafika przedstawia kilkuletni poziom trudności wydobywania najpopularniejszych kryptowalut. Co łatwo zauważyć, od 2017 roku następuje wzrost trudności. Ponadto można zaobserwować również, że do początku 2018 roku, poziom trudności utrzymywał się na stosunkowo podobnym poziomie. Wystrzał odnotowano dopiero po styczniu 2018 roku. Poziom trudności wydobywania kryptowalut zaczął wzrastać wraz z wzrostem zainteresowania na jego wydobywanie. Na rynku pojawiły się nowe sprzęty służące do wydobywania waluty, pojawiły się nowe osoby zainteresowane tą czynnością. Wzrost, który łatwo zaobserwować na danym wykresie, jest skutkiem zbyt wielkiego zainteresowania wydobywaniem kryptowalut. Doszło do wielu sytuacji zaprzestania prac, wycofania maszyn. W wielu przypadkach decydująca okazała się cena zużycia energii elektrycznej, ponieważ przewyższała ona zyski. Przypomnijmy, że przełom 2018 roku a także początek 2019, był niekorzystny dla Bitcoina, którego poziom nie był wysoki.

Początek 2019 roku, następuje błyskawiczny wzrost wyceny BTC, szacuje się, że wzrost sięga nawet 300 %.  Wzrost przyciąga również górników, którzy masowa powracają. Wzrost ceny Bitcoin generuje podwyższenie poziomu trudności jego wydobycia. Osiąga on nawet 8 Tera! Historia jeszcze nie odnotowała takiego poziomu a wygląda na to, że wzrost wciąż postępuje, wskazuje na to choćby to, że aktualnie Bitcoin osiąga jedynie 50 % swojego ATH.

Mechanizm w przypadku Bitcoina jest bardzo prosty. Kod tej kryptowaluty zawiera funkcję, która ma za zadanie dostosowanie trudności jego wydobycia co około 14 dni, opiera się to na ilości mocy jaka obliczana jest w wdrożonych systemach sieciowych. Celem tego jest zapewnienie, że powstanie nowego bloku odbędzie się w stałym czasie czyli około 10 minut.  Sieć wskazuje również czas w którym występuje mniejsza konkurencja. Wzrost trudności odnotowywany jest w momencie, gdy pracę wykonuje większa ilość maszyn w danym momencie. System pozwala nam na sprecyzowanie wniosków. Przede wszystkim ilość koparek w sieci Bitcoin wciąż wzrasta. Jednakże bazując na historii wydobywania kryptowaluty możemy spodziewać się, że wzrost kosztów wydobycia spowoduje również spadek aktywnych koparek.

Kopanie Kryptowalut- Rozpędzona machina

Bitcoiny wydobywane są aktualnie na całym świecie. Według posiadanych danych średnie wydobywanie określa się na 56,77 kwintylionowych hashy na sekundę (EH / s), są to dane z ostatnich tygodni, opublikowane na BTC.com. Podobnymi danymi dysponują również inne portale o tematyce kryptowaluty, blockchain.info  określa łączną moc obliczeniową sieci BTC na 66 EH / s, co oznacza dwukrotne zwiększenie się patrząc na dane z grudnia 2018 roku.

Najbardziej znanym sprzętem , służącym do wydobywania kryptowaluty jest AntMiner S9, biorąc pod uwagę średnią szybkość z jaką urządzenie wykonuje swoją prace można przewidzieć, że w użyciu jest około 2 milionów danych urządzeń, osadzonych na różnych farmach górniczych.

Reakcja Chińskiej Republiki Ludowej

Nadzieja na szybki zysk pojawia się również w Chińczykach. Następujący wzrost zainteresowania skutkuje w podłączaniu nowych maszyn. Szczególnie w południowo-zachodniej części kraju.  Z danych opublikowanych z początkiem czerwca bieżącego roku wynika, że aż 50 % światowej mocy obliczeniowej następuje w Syczuan. Należy podkreślić,  że jest to region, który obciążony jest porą deszczową.

Farma górnicza Hashage z siedzibą w Chengdu na stanowisku dyrektora zatrudnia Xun Zheng, swoją pracę uzależnia on od warunków atmosferycznych. Za niezwykłe uznaje suche majowe dni, a swoją wypowiedź uzasadnia w następujący sposób:

Maj, jest miesiącem, któremu w danych regionach towarzyszy deszcz. Jego ilość a także obfitość powodują dostarczenie elektrownią wodnym wystarczającą ilość wody. Brak opadów powoduje zastój na wielu płaszczyznach. Odczuwalny jest również w sektorze zajmującym się wydobywaniem kryptowalut. Firma, którą reprezentuje na skutek problemów elektrowni, nie ma wystarczającej ilości prądu aby zasilić wszystkie posiadane maszyny.

Umieszczone w Chińskiej Republice Ludowej, kopalnie szacują, że już w granicach sierpnia łączna stopa mocy obciążeniowej przekroczy próg 70EH/s. Tak więc wszystko wskazuje na to, że kolejne maszyny górnicze zostaną aktywowane. Przy założeniu, że będą nimi AntMiner S9 bądź podobne parametrowo to ich ilość może wynieść nawet 300 000. Ponadto, Fundamental Labs z Szanghaju, zainwestował 44 miliony dolarów, zakupując sprzęt górniczy, on również wkrótce zostanie uruchomiony.

Szacuje się, że nastąpi wynagrodzenie ciężkiej pracy, ci co się starali i starają nadal zostaną wynagrodzeni.

Previous ArticleNext Article
Od Stycznia 2019 jestem CEO projektu KopanieBitcoin.pl naszym celem jest prowadzenie i tworzenie największego serwisu w Polsce, który wspiera polskie górnictwo kopania kryptowalut. Kopanie Bitcoin jest w Polsce coraz bardziej popularniejsze dlatego celem jestem budowanie w pełni wartościowego serwisu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Microsoft chcę kopać kryptowaluty za pomocą reklam

Microsoft to jeden z głównych graczy w branży technologicznej. Nic więc dziwnego, że firma Billa Gatesa postanowiła dołożyć swoją cegiełkę do budowy krypto walutowego świata. Dnia 26 marca amerykański gigant złożył wniosek patentowy. Microsoft twierdzi, że specjalne czujniki są w stanie wykryć aktywność spowodowaną określonymi procesami — na przykład czas poświęcony oglądaniu reklam — a następnie przekształcić je typ danych odczytywany przez komputery, które z kolei mogą zostać wykorzystane do rozwiązywania problemów matematycznych. W bardzo podobny sposób działa algorytm Proof-of-Work odpowiadający za Bitcoina.

Proof-of-Work

Proof-of-Worj to algorytm, którego pierwotna koncepcja została opracowana w 1993 roku. Pomysł zakładał, że internetowi górnicy będą ze sobą konkurować w rozwiązywaniu złożonych zadań matematycznych. Kiedy górnik znajdzie rozwiązanie równania, wysyła je do sieci, następnie pozostali górnicy sprawdzają, czy odkryte rozwiązanie jest poprawne. Na podstawie tego algorytmu działa Bitcoin, który jest oparty na zdecentralizowanej zbiorowej pracy węzłów. Do tych węzłów zaliczamy górników, którzy odpowiadają za dodawanie nowych bloków do sieci.

Microsoft uznaje Proof-of-Work za zbędny

Część niekonwencjonalnych systemów krypto walut wymaga pracy wielkich pokładów mocy obliczeniowej. Zamiast tego dane można wygenerować na wzór aktywności, które wykonuje ciao użytkownika. Owe dane są dowodem pracy, w związku z czym użytkownik jest w stanie nie świadomie pomóc w rozwiązaniu trudnego obliczeniowo problemu. Powyższe informacje są dostępne we wniosku patentowym.

Konstrukcja systemu może wykorzystać nasz wysiłek fizyczny do wykopywania krypto walut. Dzieje się tak, dlatego że czujniki wykrywając, kiedy ciało zaczyna wykonywać jakiś wysiłek fizyczny, a zebrane dane wykorzystają do odblokowywania kolejnych bloków w blockchainie. Skanery można by nawet podłączyć do głowy, aby te wykorzystały nasze fale mózgowe. Jednym słowem podczas intensywnego wysiłku umysłowego możemy wydobywać nasze krypto waluty.

Według Microsoftu taki system może ostatecznie zachęcać użytkowników do wykonywania określonych czynności. Skanery są w stanie stwierdzić, z jakimi rodzajami zadań związana jest wykryta aktywność. Przykładem jest właśnie koncentracja naszego umysłu podczas oglądania i czytania informacji zawartych w reklamach. Za tak prostą czynność zostalibyśmy wynagrodzeni.

Czy jest to w ogóle potrzebne?

Nie wiadomo czy Amerykański gigant będzie praktykował zgłoszony patent. Tak samo, jak nie jest jasne czy powyższy protokół byłby w stanie pracować na podstawie nowej sieci. Z tond pytanie, czy można do tego celu wykorzystać blockchainy, które już istnieją?

Warty uwagi jest fakt, że w 2017 r. holenderska firma badała, czy człowiek jest w stanie wytworzyć wystarczającą ilość energii, aby wykopać krypto walutę. W rezultacie stwierdzono, że ciepło z ciał 37 osób, które zostało zebrane w ciągu paru godzin, jest wystarczające dla komputera, aby ten nieprzerwanie pracował ponad 8 dni kopać krypto waluty.

Trudność wydobycia Bitcoina spada o 16%

Tak dużego spadku trudności wydobycia głównej kryptowaluty, czyli Bitcoina nie było od lat! W całej ponad dziesięcioletniej przeszłości BTC podobny spadek zanotowano tylko 1 raz. Miało to miejsce blisko 9 lat temu, w październiku 2011 roku.

Co oznacza w praktyce spadek trudności wydobycia BTC?

Blisko 16% spadek oznacza w najprostszym przekazie to, że górnikom właśnie zaczęło się opłacać kopanie Bitcoina. Ostatnie chude lata na rynku kryptowalutowego miningu wykazywały się tym, że Ci, którzy kopali króla kryptowalut (zarówno osoby prywatne, jak i profesjonalne kopalnie) musieli do tego interesu znacznie opłacać.

Wyglądało to tak, że w momencie podłączenia koparek do wydobywania Bitcoina generowały one tak duże koszty prądu, że po wydobyciu określonej ilości sztuk BTC i ich sprzedaży, kwota, za która sprzedawano urobek nie wystarczała na pokrycie kosztów prądu, nie wspominając nawet o zysku czy zwróceniu się środków za sprzęt do miningu. Górnicy kopali więc BTC dokładając do interesu, a w ostatnich 2 latach wielu z nich wręcz poddało się i odłączyło swoje maszyny, bo zwyczajnie nie było ich już stać na ich finansowanie ze swoich innych działań.

Spadająca trudność wydobycia o 16% oznacza, że wydobycie staje się nie tylko opłacalne, ale nawet bardzo opłacalne. Istnieje więc duża szansa na to, że zarówno kopalnie, jak i osoby kopiące prywatnie już na dniach podłączą swoje koparki do sieci po to, by móc odbić sobie chude lata i zarobić wreszcie na koparkach.

Jak długo potrwa okazja do kopania Bitcoina?

W momencie ogłoszenia informacji, że trudność spadła o 16% wielu górników już podłączyło się do sieci i zaczęło kopać. Zyski, jakie będą mogli dzięki temu zarobić potrwają tak długo, jak długo sieć nie “zapcha się” tysiącami nowych osób kopiących, które automatycznie podniosą trudność (hashrate) do kolejnego poziomu. Nie musi się to stać dziś, jutro, ani za miesiąc, ale niewątpliwie im więcej osób będzie chciało wykorzystać opłacalność kopania Bitcoina, tym bardziej będą sprawiać, że trudność wzrośnie, a zyski z kopania zaczną maleć.

Co ciekawe, zyski znów z czasem będą maleć, ale trochę to potrwa zanim zejdą poniżej jakiegokolwiek stopnia opłacalności, dlatego mamy okazję obserwować dziś i na przestrzeni kolejnych tygodni jak rośnie zainteresowanie kopaniem, a być może również zakupem nowego sprzętu miningowego. Warto tu pamiętać, że koparki kupione rok, czy dwa lata temu nie są już tak wydajne, jak nowe modele, dlatego część górników może zdecydować się na zakup nowoczesnych urządzeń, podnosząc sobie tym samym szansę na bardziej efektywne kopanie.

Czy górnicy ze starym sprzętem zostaną wypchnięci z rynku?

Trudno powiedzieć, ale nie jest to wykluczone. Wszystko zależy od tego jak wydajne mają maszyny i w jakie urządzenia zainwestuje ich miningowa konkurencja. Wraz ze wzrostem profesjonalizacji koparek może się wkrótce okazać, że posiadacze przestarzałych maszyn będą zarabiać wielokrotnie mniej niż ich koledzy na nowych maszynach, a po kilku max kilkunastu miesiącach kto wie.. może rzeczywiście zrezygnują z kopania.