Szkoła jakiej dotąd nie było! Plany Andreessen Horowitz

Firma Andreessen Horowitz (a16z) podpisuje się pod postulatem, że poziom edukacji nigdy nie odgrywał tak kluczowej roli, jak się to dzieje obecnie. Co więcej, marka od jakiegoś czasu apelowała o powołanie do życia szkoły, która zajmie się nauczaniem o wirtualnych walutach. Co więcej, będzie całkowicie bezpłatna dla jej uczniów. Ten, przez wiele osób odbierany za ekstrawagancki pomysł wczoraj doczekał się realizacji.

Historyczna chwila

TechCrunch Disrupt twierdzi, że w październiku, jeden z kluczowych kontrahentów Andreessen Horowitz, a mianowicie Chris Dixon zakomunikował o nowej strategii marki, która będzie się opierała na otworzeniu absolutnie bezpłatnej kryptowalutowej szkoły. Na samym początku swojej działalności ma się ona skupić stricte na funkcjonowaniu w świecie pisowni. Wczoraj wypłynęła do opinii publicznej informacja, według której została uruchomiona “a16z Crypto Startup School”. Zgodnie z tym, co znalazło się pod jednym z postów na blogu firmy, program szkoły przyjmie postać siedmiotygodniowego kursu. Przedstawiciele marki planują jego rozpoczęcie już na początku przyszłego roku w lutym.

Kryptowalutowe pole do popisu?

Zatem Andreessen Horowitz już nie po raz pierwszy poszerza granice swojej działalności na platformie wirtualnych walut. Firma w najnowszym projekcie oferuje zapoczątkowanie procesu dążącego do pełnej demokratyzacji kryptowalut. Zwykli użytkownicy cyfrowego sektora muszą założyć, że te persony były już dotychczas obecne w świecie kryptograficznym, a teraz po dogłębnym zapoznaniu się z tą strefą pragną podzielić się swoją wiedzą i odczuciami z innymi użytkownikami. Swoje działania motywują tym, że chcą pobudzić społeczność wirtualnych walut, co może później okazać się pozytywne dla całego sektora kryptowalut. Taki proces myślowy powinien przyciągnąć nowych inwestorów, którzy mogą znacznie przyczynić się do ekspansji cyfrowych walut. Jednak istnieje pewien haczyk. Nawet jeśli przyjmie się zasadę, według której korzystanie z usług szkoły jest całkowicie bezpłatne to należy zauważyć, że nikt nie wspomniał o tym, że jest to równoznaczne z otrzymaniem za darmo inwestycji a16z.

Drugie dno

Tak właśnie ma funkcjonować platforma. Pierwszy etap ma być dostępny dla każdego i działać na zasadzie serii darmowych konferencji, które będą się odbywać w Menio Park w Kalifornii. Według planu mają one obsługiwać mniej więcej 40 przedsiębiorców, którzy zajmują się na co dzień działalnością z zakresu pisowni oraz technologii łańcuchów blokowych. Jednak nie należy się zbytnio zamartwiać. Niewiele osób przecież funkcjonuje w Dolinie Krzemowej. Firma planuje nagrywać wszystkie konferencje, które następnie udostępni do darmowego odbioru w internecie. Co więcej, marka dołączy również w pakiecie materiały szkoleniowe, które mogą się okazać bardzo przydane dla nowych użytkowników platformy kryptowalut.

Co znajdzie się w publikacji?

Tak przedstawia się oferta kursu kryptowalutowej szkoły:

  • Co to są sieci kryptograficzne i jakie mają znaczenie?
  • Łańcuch blokowy Computing Primitive: Cryptography and Consensus
  • Przegląd narzędzi do tworzenia aplikacji
  • Aplikacje: dziś i w 2025 r
  • Modele biznesowe Crypto
  • Ekonomia Krypto
  • UX, rozwój produktu i bezpieczeństwo
  • Strategia wejścia na rynek i relacje z programistami
  • Udział i zarządzanie w społeczności
  • Krajobraz i uwarunkowania prawne
  • Przewodnik po zbieraniu funduszy

Chris Dixon w wywiadzie dla stacji CNBC podkreślał, że użytkownicy kursu nie będą zmuszani do rezygnacji z kapitału w swoich własnych projektach, aby tylko móc wziąć udział w projekcie jego szkoły:

Nasza ogólna opinia jest taka, że jeśli zbudujemy dobrą wolę, ludzie będą chcieli z nami współpracować, tak też dzieje się w tym duchu. Jeśli zamierzają założyć firmę, mamy nadzieję, że będziemy jednym z ich pierwszych połączeń telefonicznych, ale nie jest to wymagane.- Chris Dixon

Previous ArticleNext Article
Od Stycznia 2019 jestem CEO projektu KopanieBitcoin.pl naszym celem jest prowadzenie i tworzenie największego serwisu w Polsce, który wspiera polskie górnictwo kopania kryptowalut. Kopanie Bitcoin jest w Polsce coraz bardziej popularniejsze dlatego celem jestem budowanie w pełni wartościowego serwisu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powody do obaw na Bitcoin Cash – Powód wahania mocy obliczeniowej

Jak pamiętamy w ubiegłym miesiącu pojawiły się obawy dotyczące z bezpieczeństwa Bitcoin Cash. Głównie były one związane z potencjalnym atakiem na sieć tej waluty cyfrowej. Zauważalna stała się również zwiększona moc obliczeniowa, czyli zmienność hash rate na Bitcoin Cash (BCH). Treść raportu przygotowanego przez ekspertów platformy BitMex powinna uspokoić wszystkich zainteresowanych.

Treść raport przygotowanego przez BitMex jednoznacznie eliminuje jakiekolwiek manipulacje 

Raport przygotowany przez ekspertów z giełdy BitMex tłumaczy, że zwiększona zmienność mocy obliczeniowej może przyczynić się do tego, że sieć Bitcoin Cash (BCH) straci w niewielkim stopniu na zaufaniu. Dotyczy to jednak tylko płatności dokonywanych w niektórych okresach. Wyraźnie widzoczna większa zmienność na Bitcoin Cash (BCH) w porównaniu z walutą cyfrową Bitcoin (BTC) pozwala na zauważenie cykliczności. Dlatego też wiele osób doszukiwało się w niej manipulacji. Eksperci z BitMex jednogłośnie twierdzą, że nie znaleźli dowodów, które potwieerdzają te przypuszczenia.

Przeprowadzona analiza średniej trudności kopania Bitcoin Cash (BCH) zarówno dla każdego bloku blockchain, jak i z rozbiciem na poszczególne kopalnie miała za zadanie ustalenie, czy którejś z analizowanych kopalni udało się wykreować strategię, za pomocą której możliwe było osiągnięcie niższego poziomu trudności w porównaniu z innym kopalniom. Wyniki analizy nie udały jednak jednoznacznych odpowiedzi, gdyż poziom trudności związany z wydobyciem był mocno zbliżony do całkowitej średniej.

Analiza nie wykryła również żadnych manipulacji związanych z lukami czasowych. Które to pojawiły się pomiędzy poszczególnymi stemplami czasu, czyli timestamps dla poszczególnych bloków, a czasem zapisu bloków. Ten drugi odbywał się zgodnie z czasem lokalnym pracujących analityków.  Porównując timestamps Bitcoin Cash (BCH) z Bitcoinem (BTC) można wyciągnać wnioski, że w przypadku tej drugiej waluty cyfrowej są one nie tylko bardziej spójne, ale również charakteryzują się mniejszą zmiennością. Należy to interpretować w ten sposób, że sieć peer-to-peer Bitcoin (BTC) jest zarówno silniejsza, jak i chechuje się szybszą propagacją bloków.

Czy istnieje możliwość rozwiązania problemów dręczących Bitcoin Cash (BCH)? 

Rozwiązanie problemu związanego ze zmiennością hash rate, czyli mocy obliczeniowej na Bitcoin Cash (BCH)  może wymagać zastosowania tak zwanego hard forka. Jego wdrożenie będzie zapewne wiązało się ze sporym nakładem nakładem pracy. Nie obędzie się także bez dyskusji w szeregach społeczności BCH. Jak powszechnie wiadomo kolejny hard fork został zaplanowany za klika dni, jednak nie był on związany z właśnie opisaną sytuacją.

Czy istnieją jakieś opcje rozwiązania tego problemu? Oczywiście, że tak. Należą do nich:

  • połączenie kopania Bitcoin Cash (BCH) z Bitcoinem (BTC)
  • przejęcie systemu związanego z dostosowywaniem stopnia trudności działającego na Bitcoin (BTC)
  • zredukowanie zarówno rozmiaru bloków, jak i czasu przeznaczonego na jego kopanie.

Eksperci z giełdy BitMex uważają jednak, że kwestia zmienności mocy obliczeniowej nie jest aż tak istotna, aby wdrażać natychmiastowe rozwiązania.

Górnik z Rosji zamierza wydobywać 20% wszystkich pozyskiwanych bitcoinów.

Rosyjska fabryka aluminium, która po wprowadzeniu sankcji w USA w kwietniu 2018 roku utraciła dostęp do amerykańskiego rynku, ożyje jako megakopalnia bitcoina. Nadwoickim Zakładem Aluminium (NAZ) w Karelii zainteresował się Dmitrij Marichinow z rosyjskiej firmy wydobywczej (RMC), który zamierza zwiększyć wydobycie BTC w całej Rosji.

Planowane 20% wydobycia bitcoina to aż 101.5 mln USD miesięcznie

W kwietniu ubiegłego roku na spółkę dominującą NAZ Rusal zostały nałożone sankcje. Postanowiło o tym Amerykańskie Biuro Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC), ponieważ jej powiązany z Kremlem główny udziałowiec Oleg Deripaska został określony przez Skarb USA „mianowanym rosyjskim oligarchą”. Ostatnio Deripaska zrezygnował ze swojego pakietu kontrolnego w Rusal, w związku z czym sankcje zniesiono, produkcja jednak w Nadvoitsy wznowiona już nie została.

Przedstawiciel Rusal potwierdził, że część starego zakładu produkcyjnego została wynajęta właśnie RMC. Oprócz niej, ale tutaj już niczego nie wyjaśniano, wiele pomieszczeń zakładowych wynajęto innym podmiotom. Według Maricznikowa w NAZ ma zostać stworzony cyfrowy koncentrator, który będzie sprzedawał za granicę swoją moc obliczeniową. Maricznikow jest nastawiony do projektu euforycznie, świadczą o tym jego słowa:

Obecnie zakład Rusala jest nieopłacalny, a dostarczana tam energia elektryczna praktycznie jest marnotrawiona. Ponadto ludzie mieszkający w pobliżu miejsca, gdzie istnieje jedna fabryka, pozostają bez pracy. Naszym zamiarem jest przeprojektowanie zakładu i odsprzedawanie jego mocy obliczeniowej jako usługi, co oznacza świadczenie usługi IT. Dla wszystkich tych, którzy są zaangażowani w wydobywanie bitcoinów i innych kryptowalut, w tworzenie sieci neuronowych i rozwój sztucznej inteligencji ta usługa może się okazać bardzo przydatna.

Ile jest realizmu w planach Miriniczewa?

Jak przedstawiają sprawę pracownicy RMC, Mariniczew blisko współpracuje z giełdą kryptowalutową Cryptonex z Wysp Brytyjskich. W oparciu o tę współpracę zapewne zamierza rozwinąć firmę tak, aby osiągnąć jedną piątą światowego wydobycia bitcoinów. Plan ambitny, ale czy realny?

Przyjrzyjmy się:

Wydobycie jednego bloku BTC trwa dziesięć minut. Matematyka nie kłamie i miesięcznie można wydobywać 4320 bloków. Nagroda za blok na dziś to 12,5 BTC. Jeżeli cena bitcoina będzie wynosiła 9250,40 dolarów, to miesięczny dochód z wydobycia wyniesie 507,6 mln USD miesięcznie. 20 procent z tej kwoty to 101,5 miliona dolarów, ale tak jest tylko w teorii.

Jurij Pripaczkin, prezydent Rosyjskiego Stowarzyszenia Kryptoekonomii i Blockchain (RACIB) uważa zaangażowanie się w projekty wydobywcze za opłacalne dla każdego. Jednocześnie zastrzega, że wiele zależy od cen energii elektrycznej, a o planach Maricznikowa dotyczących koncentracji wydobycia na poziomie globalnych 20% wyraził się sceptycznie.

Pripaczkin uważa, że na świecie jest zbyt wielu górników, aby było to realne i że realistyczne podejście powinno się kształtować na poziomie 5-7% całkowitego wolumenu wydobycia BTC. Na koniec dodając, że i tak wszystko zależy od dostępu do odpowiednio niskich cen energii.