Travala zdecydowała się nawiązać współpracę z Binance.

Stało się – Travala zdecydowała się nawiązać współpracę z Binance.

Bardzo popularna turystyczna platforma jaką jest Travala zdecydowała się ukierunkować na płatności w kryptowalutach. Właśnie nawiązała współpracę z Binance. Wszystko po to, aby rezerwacje dokonywane za jej pośrednictwem stały się o wiele bardziej zdecentralizowane.

Najważniejsze informacje to:

– Travala zdecydowała się wejść we współpracę z bardzo popularną kryptowalutową giełdą. Wszystko po to, aby wykorzystać tak naprawdę jej platformę do jakże inteligentnych kontraktów. Chodzi o Binance Smart Chain.

– Dzięki tej nowo nawiązanej współpracy wszelkie rezerwacje dokonywane przy pośrednictwie tejże platformy turystycznej mają się stać o wiele bardziej zdecentralizowane.

Travela chętnie wykorzysta Binance Smart Chain

Ta firma tak naprawdę dąży do tego, aby się stać pierwszym na świecie zdecentralizowanym w pełni biurem podróży online. Z tego właśnie względu postanowiła skorzystać ze wszelkich usług platformy o nazwie Binance Smart Chain.

W związku z tym jakich zmian możemy się spodziewać? Otóż tak naprawdę Travala zamierza wdrożyć wszelkie rezerwacje zakwaterowań zdecentralizowane, system poleceń oraz także recenzje. Tenże model ma pozwolić na wykluczenie samego pośrednictwa.

Innymi słowy chodzi o to, że osoby, które się starają wynająć mieszkanie czy też pokój hotelowy będą mogły swobodnie kontaktować się bezpośrednio z właścicielami danej nieruchomości. W ten sposób to wszystko wyjaśnił dyrektor generalny Travala.com – Juan Otero.

Zatem ta jakże popularna platforma, która jest ukierunkowana na kryptowalutową branżę zamiesza ułatwić znacznie swoim użytkownikom rezerwacje, a do tego dostarczyć im wygodne narzędzia między innymi do samej mediacji w sporach. Wszelcy dostawcy turystycznych usług będą mogli skontaktować się bezpośrednio ze swoimi wszystkimi klientami.

Jeśli zaś chodzi o wystawianie recenzji zdecentralizowanych, celem głównym staje się tutaj zapobieganie ich fałszerstwu. Opinie w zasadzie będą mogły jedynie wystawiać osoby, które odwiedziły naprawdę daną lokalizację.

Kryptowaluty a branża turystyczna

Travala jest jedną z niewielu turystycznych platform z taką rozbudową ofertą jeśli chodzi o przyjmowanie płatności w walutach wirtualnych. Obecnie ona akceptuje aż trzydzieści jeden kryptowalut, w tym także swój własny token – AVA. Jej klienci również mają dostęp do jakże szerokiej oferty usług. O czym powinniśmy wspomnieć? Na przykład dokonywać mogą oni rezerwacji zarówno w apartamentach, hotelach, a na domiar tego mogą wynajmować domy wakacyjne. Jak widzimy oferta ta jest naprawdę mocno rozbudowana.

Aktualnie Travala posiada aż trzy miliony zakwaterowań na terenie dokładnie stu dziewięćdziesięciu krajów. Ta platforma znajduje się na rynku od roku 2017. Jej obecność tak naprawdę wspomaga adopcję kryptowalut, chociażby z uwagi na sam fakt, że klienci potraktować mogę je jako bardzo wygodną formę dokonywania płatności. Nie chodzi wyłącznie o spekulacyjne aktywa. Każdy z nas powinien to mieć na uwadze.

Previous ArticleNext Article

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Na co składa się wartość Bitcoina?

Często słyszymy komentarze odnośnie do tego, że Bitcoin nie ma żadnej wewnętrznej wartości. Krytycy tej i innych kryptowalut rzucają takimi sloganami zawsze, gdy tylko pojawią się zawirowania na rynku. A jak to się ma do rzeczywistości?

W artykule znajdziesz następujące informacje

Bitcoin a waluty fiducjarne

Choć o najpopularniejszej kryptowalucie świata często mówi się jak o bezwartościowym bicie, to podobnie możemy powiedzieć o walutach fiducjarnych, czyli oficjalnych pieniądzach emitowanych przez rządy, które od dawna nie mają pokrycia w surowcach. W obu tych przypadkach ich wartość opiera się głównie na wierze w sens ekonomii. Czy jednak nie ma różnic pomiędzy Bitcoinem a walutami fiat, czy też może istnieje między nimi kontrast?

O pieniądzu fiat możemy powiedzieć, że jest użyteczny i trwały, podzielny, łatwy do transferu i stosunkowo trudny do podrobienia, ale to samo możemy powiedzieć o Bitcoinie. Można go podzielić aż do ośmiu cyfr po przecinku, a ponadto jest trwały ze względu na swój zdecentralizowany, oparty na blockchainie charakter. Nie sposób go podrobić, a przenoszenie Bitcoina jako waluty typu peer-to-peer, odbywa się bez pośrednictwa banków. Ponadto obniża to koszty transakcji, a istnieje coraz więcej miejsc, gdzie Bitcoin akceptowany jest jako forma płatności. Czy zatem istnieją jakieś różnice pomiędzy Bitcoinem a walutami fiat?

Owszem istnieją, jak choćby ograniczona podaż Bitcoina, którego wartość ze względu na deflację z założenia powinna rosnąć. Jest to cecha, która czyni Bitcoin konkurencyjnym do tradycyjnych pieniędzy, które z kolei na skutek częstego nielimitowanego dodruku, a ostatnio wręcz rozdawnictwa przez rządzących, ulegają inflacji. Efekt jest taki, że wartość realna pieniądza fiat spada, przez co ceny towarów są coraz wyższe. Aby ochronić swoje zasoby przed utrata na wartości, oszczędni szukają alternatywy, a tą jest coraz częściej Bitcoin.

Ważny jest także zdecentralizowany charakter kryptowalut, a szczególnie Bitcoina. Jest on pieniądzem należącym w całości do swojej społeczności, nad którym nie sprawują kontroli ani banki ani instytucje rządowe. Jej minusem są jednak duże wahania cenowe, a Bitcoin nie raz już pokazał, że zmiany jego kursu mogą sięgać nawet kilkudziesięciu procent. Pomimo tego całkiem sporo grono osób widzi w nim nadzieję na polepszenie swoich finansów.

Co dokładnie decyduje o wartości Bitcoina?

Na wartość tej kryptowaluty ma wpływ całkiem sporo czynników, ale najważniejszymi są prawa rynku, czyli podaż i popyt oraz koszt wydobycia nowych monet. Do tego dochodzi ilość konkurencyjnych kryptowalut, ale także dostępność, a więc ilość giełd, na których można Bitcoiny nabywać.

Wielu analityków uważa, że wartość Bitcoinów będzie rosła wprost proporcjonalnie do spadku zaufania do banków centralnych i staje się to powoli widoczne. Przeprowadzone na przełomie kwietnia bieżącego roku przez The Tokenist badania pokazały, jak w okresie ostatnich trzech lat zmieniało się nastawienie do najpopularniejszej i najstarszej kryptowaluty świata – w 2017 roku ponad 80% osób deklarowało w ankietach, że bardziej ufa dużym instytucjom finansowym, obecnie natomiast aż 47% ankietowanych wybrało za godniejszy zaufania Bitcoin.

Dlaczego Satoshi nigdy nie miały wydać swoich 1,1 miliona BTC?

Dlaczego Satoshi nigdy nie miały wydać swoich 1,1 miliona BTC?

Satoshi Nakamoto nie wyda nigdy swoich „1,1 miliona bitcoinów”. Dlatego, że jest altruistą. Takie informacje przekazał badacz patternu Patoshi – Sergio Demian Lerner.

Patoshi pattern wykorzystuje wszelkie luki prywatności protokołu wczesnego v.01, w celu identyfikacji bloków, które wydobyć mógłby sam Satoshi Nakamoto. Lerner jeszcze powiedział, że twórca Bitcoin nie użyje raczej swoich monet. Nie ruszył ich przecież od roku 2009.

Podczas sesji ostatniej AMA (Ask-Me-Anythin) na Redditcie, Lerner swoje założenie związał z faktem, że dokładnie 1,1 miliona BTC, które są przypisane Satoshi ruszone nie zostało już od ponad dekady.

Założenie

Musimy założyć, że Patoshi to Satoshi. Na podstawie historii tychże monet sądzimy, że Satoshi nie użyje ich nigdy. Uważają, że nie może być bardziej altruistycznego oraz sprawiedliwego sposobu właśnie na stworzenie Bitcoina.

Sama społeczność w maju przywołała badanie Lernera, aby tylko wejść na trop pięćdziesięciu BTC, które wydobyte były we wczesnych dniach samego istnienia Bitcoina. Jednak nagle monety przesunięte zostały. Lerner odrzucił także wszelkie spekulacje, że Satoshi swoje monety rusza argumentując to w ten sposób, że blok, który jest odpowiedzialny za te pięćdziesiąt BTC wypadł poza bloki bezpośrednio wydobywane przy użyciu patternu Patoshi.

Lerner stwierdził także, że dostrzega dużo więcej wskazówek w paterrnie Patoshi. Natomiast dodał, że badań nie będzie kontynuował.

Powiedział, że nie chce się już zagłębiać w tę sprawę. Wydaje się, że wykazali wystarczająco transparentność Bitcoina. Grzebanie w tym dalej stanowić może już pewnego rodzaju wejście w sferę prywatną Satoshiego.

Czym tak naprawdę jest pattern Patoshi?

Wzorzec, a więc pattern Patoshi opiera się bezpośrednio na założeniu, że Nakamoto sam wydobywał we wczesnych dniach BTC. Chodziło o to, aby zweryfikować swoje bezpośrednie koncepcje. Tak naprawdę to dziewięćdziesiąt dziewięć bloków przypisanych wstępnie Satoshiemu pozostaje całkowicie niewydanych. Odróżnia je od bloków, które są wydobywane według identycznego wzrostu i to w tym samym okresie.

Lerner dalej argumentuje, że wzór bloków, które wchodzą w skład patternu Paroshi ukrywał się często nagle oraz także wznawiał w momencie przerwania. Nieprawdopodobieństwo koordynowania jakiegokolwiek tychże przerw wiąże bloki tak naprawdę z jednym górnikiem. Brak ruchu monet natomiast może, zdaniem Lernera, przypisać samemu altruizmowi Satoshiego Nakamoto.

Badacz jednak pozostaje konserwatywny w odniesienie do samej tożsamości „pierwszego górnika” w samej sieci Bitcoin. Twierdzi tak naprawdę, że jego badania jedynie wskazują na „Patoshiego”, który całkiem możliwe że jest, ale w rzeczywistości nie musi być Satoshim. Pamiętajmy o tym. Na pewno chcielibyśmy wiedzieć jak to będzie wyglądało w przyszłości. Czy rzeczywiście 1,1 miliona BTC będzie nietknięty? Czy Patoshi to Satoshi? Musimy przyznać, że jest bardzo dużo niewiadomych. Zobaczymy czy w niedalekiej przyszłości coś się wyjaśni, czy też dalej będziemy tkwić w niewiadomej.