Wydobywanie bitcoinów w Rosji – ile kosztuje prąd na Syberii?

W czasie trwania zimnej wojny została zbudowana elektrownia wodna mieszcząca się w Bracku. W owym czasie służyła ona do napędzania sowieckiego przemysłu. W chwili obecnej elektrownia ta ma nową funkcję, a mianowicie służy ona do wydobywania bitcoinów. W jaki sposób rozwija się ten biznes w Rosji?

Brack jest przemysłowym miastem leżącym nad brzegiem rzeki Angara. W mieście tym powstało już kilka dużych farm górniczych. To wszystko dzięki odpowiedniej lokalizacji dla górników tj. niskie temperatury występujące w tym regionie, które znacznie obniżają koszty chłodzenia oraz niskie stawki za energię z elektrowni wodnej. Te czynniki mają ogromny wpływ na wybór tego terenu.

Miejsce to jest idealnym przykładem na to, jak z ruiny można fenomenalnie rozwinąć intratny przemysł. Warto przypomnieć, że po upadku ZSRR wojskowy sektor przemysłowy popadł w wielkie zniszczenie. Niejedna fabryka została zamknięta. Jednakże w chwili obecnej korzystają na tym bitcoinowi górnicy.

Wydobywanie bitcoinów w Rosji.

Zamknięcie znacznej ilości radzieckich elektrowni spowodowało, że w Rosji możemy odnotować nadwyżkę energii elektrycznej. To ma ogromny wpływ na wydobywanie bitcoinów w farmach na terenie Rosji. Łącznie posiadają one moc 600 megawatów, co daję około 10% z 7 gigawatów mocy zasilającej sieć bitcoin na całym świecie.
Informacje te potwierdzają, że wydobywanie bitcoinów w Rosji staje się coraz bardziej popularne. Dane te przedstawił Ozersky – były bankier oraz manager w rosyjskiej korporacji państwowej Rusnano. Zbiór danych możliwy był dzięki producentom specjalistycznych chipów wydobywczych, które znane są jako ASIC.

Ceny prądu na Syberii.

Na Syberii energia elektryczna wytwarzana jest głównie z energii wodnej. To powoduje, że jest ona jedną z najtańszych energii na całym świecie. Koszt tego typu energii oscyluje w wartości 4 centów za kilowatogodzinę. Wartość ta jest i tak o wiele niższa niż średnia cena w Rosji wynosząca 7-8 centów.
Warto zauważyć, że w Rosji kryptowaluta nie posiada statusu prawnego. To powoduje, że nie podlega ona ani opodatkowaniu ani przepisom związanym z papierami wartościowymi. Jednakże z drugiej strony prowadzenie centrum danych jest biznesem tradycyjnym. W Bracku swoją obecność w tej branży zajmuje firma Bitriver.

Burmistrz Bracku  – Siergiej Serebrennikow w dniu 19 sierpnia wydał oficjalne oświadczenie, które informuje o wsparciu i pomocy firmie Bitriver “na każdym etapie rozwoju”. Burmistrz zachwyca się nie tylko interesującym projektem, ale również zauważa wiele korzyści płynących z tego przedsięwzięcia. W oświadczeniu możemy przeczytać również, że to z pewnością nowa część gospodarki oraz handlu w Bracku, co również wpływa na tworzenie nowych miejsc pracy, ale także na wpływy z podatku do budżetu miasta.

Firmy zajmujące się wytwarzaniem energii są również przyjaźnie nastawione dla górników. To także wpływa na pozytywny odbiór branży bitcoinów.

Sytuacja wydobywania bitcoinów na terenie Rosji jest coraz bardziej ciekawym oraz emocjonującym tematem. Jednakże czy to intratny interes?

Previous ArticleNext Article

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czy kopanie Bitcoin jest nadal opłacalne? 

Kopanie BTC osiągnęło punkt kulminacyjny. Coraz większe rzesze tzw. górników pracuje podczas wydobywania bloków. Na ten moment dochody z całego procederu są jednak symboliczne. Wielu górników zastanawia się nad zaprzestaniem pracy, czyli kopaniem BTC, ponieważ gwałtownie spadła opłacalność tej pracy. Należy jednak dodać, że regres wynagrodzeń nie oznacza ich całkowitego zniknięcia, gdyż cały czas górnicy mogą liczyć na dochody. Światowe dane pokazują, że całkowity dorobek z ich dotychczasowej pracy nad BTC nieustannie zbliża się do bariery 15 mld dolarów, a już przekroczył 14 mld.

Co to jest BTC Mining?

BTC Miner to darmowe narzędzie, które jest potrzebne w procesie wydobywania kryptowaluty. Jest to program dostępny dla użytkowników systemów Windows 8 i 10. Aplikacja wykorzystuje w celu wydobywania BTC moc obliczeniową procesora i karty graficznej.

Opłacalność całego procederu

W opinii publicznej panuje zdanie, że tzw. górnicy wykonują żmudną pracę, która nie generuje im żadnych większych dochodów. Co więcej uważa się, że urządzenie nazywane jako BTC Mining jest tzw. przeżytkiem i nie nadaje się do dalszego funkcjonowania. Jednakowoż nie jest to takie jednoznaczne. Dla jednych szklanka jest do połowy pełna, a dla drugich do połowy pusta. To powiedzenie doskonale sprawdza się w tej sytuacji.

Należy się zgodzić, że proces kopania wirtualnych walut jest niezbyt opłacalny, jak to było jeszcze stosunkowo niedawno, ale dochód zawsze będzie dochodem, a w historii kryptowalut bywały czasy, kiedy podobne praktyki były o wiele bardziej stratne. Osoby wydobywające kryptowaluty są już przysłowiowo zaprawione w bojach i z pewnością nie wystraszy ich chwilowy kryzys. Ich cierpliwość może w niedalekiej przyszłości spowodować, że doczekają lepszych dla siebie czasów, a konkretnie czasów, kiedy ich portfel będzie zdecydowanie grubszy.

Trwanie z kryptowalutami podczas słabych okresów jest nazwijmy to okresem przejściowym, pewnego rodzaju próbą wytrzymałości dla użytkowników BTC. Jak już zdarzało się często w przeszłości osoby, które przetrwają bessę czeka nagroda.

Profity z kopania waluty

Trudniejszym zadaniem w czasach kryzysu jest poszukiwanie dobrego otoczenia do kopania wirtualnych walut. W poszczególnych miejscach na kuli ziemskiej są dostępne bardzo niskie ceny prądu. Ten surowiec jest niezbędny w procesie wydobywania wirtualnych walut. Oczywiście nie każdy może skorzystać z takiej oferty. Szczęśliwcami są osoby, które mają dostępne minimum kilkadziesiąt tzw. koparek wirtualnych walut, czyli korzystają z niebotycznej ilości mocy obliczeniowej procesorów.

Te osoby zwyczajowo otrzymują te dobra od innych inwestorów, a nie lokują własne pieniądze, gdyż najzwyczajniej w świecie nie stać ich na to. Istnieje mała grupa osób, które podczas wydobywania kryptowalut korzystają z prądu całkowicie za darmo, ale ich odsetek jest tak niski, że w zasadzie nie należy o nich wspominać.

Pieniądz to pieniądz, czyli ile można można dorobić na kopaniu BTC

W ostatnim czasie głośno mówiło się, że BTC osiągnął historycznie wysoką moc obliczeniową. Eksperci jednak ostrzegają; nie ma się z czego cieszyć, nie jest to nadzwyczajne wydarzenie, które zagwarantuje osiągnięcie nadprogramowych zysków. Według analityków normalnym jest proces według, którego moc obliczeniowa będzie wzrastała w kolejnych latach. Jest to spowodowane rozwojem technologicznym, który również pcha BTC do przodu.

Podobny trend można zaobserwować u Hash Rate, którego wartość cały czas wzrasta. Niestety występują tutaj pewne naczynia połączone, gdyż ten proces działa w symbiozie z trudnością wydobycia, która podobnie jak wartość mocy wzrasta nieustannie. Dochodowość wydobywania jest kontrowersyjnym tematem. Faktem jest jednak, że tzw. górnicy kryptowalut dorobili się sum większych niż kiedykolwiek w przeszłości.

Litecoin notuje kolejny regres mocy wydobywczej – powód halving?

Osoby popularnie nazywane “górnikami” wirtualnych walut, w tym wypadku Litecoina zaprzestały działań, mających na celu wydobywanie bloków. Co skłoniło ich to podjęcia tak radykalnych i niespodziewanych kroków? Jakie istnieją powiązania pomiędzy ich odejściem, a mającym ostatnio miejsce halvingiem Litecoina?

Halving dla osób w mniejszym stopniu zorientowanych w nomenklaturze związanej z kryptowalutami to zmniejszenie nagrody za jeden blok. A zatem jaki wpływ miał ten proces na odejście górników od Litecoina?

Najgorsze wyniki w historii

Od sierpnia jesteśmy świadkami rozpowszechniania się niepokojącego trendu. Jest to duży spadek stopnia trudności w eksploracji waluty Litecoin. Trend ten utrzymuje się nieustannie już od połowy sierpnia i zbiera dość krwawe żniwo. Porównując wyniki z zeszłego miesiąca, kiedy to wartość wydobycia osiągała pułap około 16 mln jednostek do stanu z dnia dzisiejszego, który wynosi zaledwie 11 mln mamy do czynienia ze spadkiem o niemal 32 procent wartości wyjściowej zaledwie sprzed kilku tygodni. Jest to zatrważająco duży regres na przestrzeni tak krótkiego okresu czasu.

Co więcej straty notuje również Hashrate, który w podobnym okresie, czyli w lipcu mógł się poszczycić wartościami na poziomie 460 TH/s, a dziś w porównaniu z wynikiem sprzed kilku tygodni notuje spadek niemal tak wysoki jak Litecoin, bo wynoszący 28 procent. Tak niski wynik jest najgorszym od kwietnia tego roku, kiedy to utrzymywał się pułap na poziomie mniej więcej 320 TH/s. Martwić powinny również doniesienia ekspertów i giełdowych analityków, którzy twierdzą, że bessa wcale się nie skończyła, a wręcz przeciwnie nie osiągnęła nawet punktu kulminacyjnego.

Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o Halving

Analizując proces spadku wartości Litecoina nie można pominąć wydarzeń, które rozegrały się 5 sierpnia. Wtedy to miało miejsce wydarzenie, określane mianem Halvingu Litecoina. Można powiedzieć, że zlekceważono ten problem, zamiatając go pod dywan, a jednocześnie, zajmując się sprawą analizy głównych opcji, które daje spadek wartości Litecoina.

Mówiąc krótko zajęto się kwestiami naprawy, zapominając o zreperowaniu miejsca, które uległo uszkodzeniu. Ten dzień można porównać do Czarnego Czwartku z 1929 roku. Tym razem był to krach dla tzw. górników kryptowalut. Fiasko polegało na zmniejszeniu o ponad połowę wynagrodzenia za jeden wydobyty bloczek. Było to cięcie do poziomu 12,5 Litecoinów. W skali dochodów górników była to prawdziwa katastrofa, więc nie może zatem dziwić fakt, że wielu z nich zrezygnowało już z dalszej pracy dla wydobywania Litecoina.

Obrót spraw nie dziwi informatyka Charliego Lee, który już przed krachem ostrzegał przed możliwymi konsekwencjami. Dla górników niestety nie minął się z prawdą. Jak uważa Lee ta praca z dnia na dzień po prostu przestaje się opłacać dla jej wykonawców. Nie powinno więc dziwić, że z niej odchodzą.

Wartość Litecoina

Jak zatem kreuje się po krachu wartość Litecoina? Niestety nie tylko wynagrodzenie za blok spadło, ale także, a może przede wszystkim zredukowała się wartość Litecoina. Odruchy bezwarunkowe, można rzec awaryjne sprawiły, że waluta nie ucierpiała w pierwszym stadium kryzysu. Status quo nie trwał jednak długo i po kilku dniach dotychczasowa wartość trzycyfrowa spadła o około 30 procent. Aktualnie wartość waha się, próbując się ustabilizować. Walki odbywają się na poziomie 73-75 dolarów. Nie wiadomo jak zakończy się potyczka i w którą stronę ruszy wartość Litecoina.