Yang Zuoxing założyciel Bitmain zatrzymany i postawiony w stan oskarżenia

Yang Zuoxinga, czyli były już projektant układów scalonych firmy Bitmain działającej w sektorze wydobywającym waluty cyfrowe został zatrzymany na terytorium Chin. Postawiono mu zarzuty związane ze sprzeniewierzeniem funduszy

W jakich okolicznościach doszło do założenia MicroBT?

Dla osób niezorientowanych w temacie pozwolimy sobie przytoczyć, że Yang Zuoxing był jeszcze do niedawna ważnym pracownikiem dla Bitmain Technologies Ltd. Jego ścisła współpracował ze wspomnianym podmiotem bez wątpienia przyczynił się nie tylko do odniesienia sukcesu, ale również do postrzegania go w kategoriach jednego z największych producentów platform służących do wydobywania walut cyfrowych na całym globie. Gdy Yank został pominięty w udziałach postanowił wziąć sprawy we własne ręce. Właśnie dlatego założył działalność znaną pod nazwą MicroBT. Wspomniany podmiot prowadzi usługi związane właśnie z kopaniem walut cyfrowych. Podjęte przez Yanga działania były na tyle efektowne i efektywne, że zaczęły stanowić realne zagrożenie dla Bitmain oraz prowadzić do dominacji rynku aktywów cyfrowych.

Zatrzymany pod konkretnym zarzutem

Jak wynika z treści opublikowanej przez Caixin 12 grudnia, czyli w ubiegłą niedzielę prokurator okręgowy Shenzhen Nanshan wydał nakaz aresztowania podejrzanego o nazwisku Wnag * Xing. Oskarżony musi zmierzyć się ze stawianymi mu zarzutami sprzeniewierzenia. Sprawa karna nie znalazła jeszcze zakończenia w postaci wyroku.

Osoby zainteresowane oraz przede wszystkim zaznajomione ze szczegółami aresztowania również zostały zamieszczone i wymienione w treści raportu, który został opublikowany przez Caixin. Dokument podaje do wiadomości szczegóły bezpośrednio związane z MicroBT, stwierdzając między innymi, że podmiot zajmuje się między innymi produkcją wysoce specjalistycznego sprzętu dzięki któremu udało mu się pozyskać 40% udział w rynku. Z danych zamieszczonych w raporcie wynika,że suma środków zdefraudowanych przez Yang Zuoxinga opiewała na łączną kwotę 100 000 juanów. Co w przeliczeniu na dolary stanowi sumę równoważną 15 000 doalrów (USD).

MicroBT dotkliwie odczuwa brak swojego CEO

Zatrzymanie Yang Zuoxinga, który jest nie tylko założycielem ale także CEO MicroBT  rzutuje bezpośredno na jego normalne funkcjonowanie np. w obszarze podejmowania decyzji związanych z ceną oferowanego asortymentu.

Nikogo zapewne nie dziwi fakt, że zarówno przedstawiciele ze strony MicroBT, jak i Bitmain skutecznie powstrzymują się od komentowania zaistniałej sytuacji. Prokuratura w Nanshan zajmująca się prowadzeniem całego postępowania także odmówiła udzielenia jakiegokolwiek komentarza.

Jak powszechnie wiadomo w listopadzie 2018  Yang Zuoxing został także zatrzymany przez miejscową policję. Jednak wówczas miał służyć pomocą w toczącym się dochodzeniu dotyczącym potencjalnego sporu dotyczącego własności intelektualnej. Jak wiadomo tamto zatrzymanie miało zupełnie inny charakter.

Previous ArticleNext Article
Od Stycznia 2019 jestem CEO projektu KopanieBitcoin.pl naszym celem jest prowadzenie i tworzenie największego serwisu w Polsce, który wspiera polskie górnictwo kopania kryptowalut. Kopanie Bitcoin jest w Polsce coraz bardziej popularniejsze dlatego celem jestem budowanie w pełni wartościowego serwisu.

1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Microsoft chcę kopać kryptowaluty za pomocą reklam

Microsoft to jeden z głównych graczy w branży technologicznej. Nic więc dziwnego, że firma Billa Gatesa postanowiła dołożyć swoją cegiełkę do budowy krypto walutowego świata. Dnia 26 marca amerykański gigant złożył wniosek patentowy. Microsoft twierdzi, że specjalne czujniki są w stanie wykryć aktywność spowodowaną określonymi procesami — na przykład czas poświęcony oglądaniu reklam — a następnie przekształcić je typ danych odczytywany przez komputery, które z kolei mogą zostać wykorzystane do rozwiązywania problemów matematycznych. W bardzo podobny sposób działa algorytm Proof-of-Work odpowiadający za Bitcoina.

Proof-of-Work

Proof-of-Worj to algorytm, którego pierwotna koncepcja została opracowana w 1993 roku. Pomysł zakładał, że internetowi górnicy będą ze sobą konkurować w rozwiązywaniu złożonych zadań matematycznych. Kiedy górnik znajdzie rozwiązanie równania, wysyła je do sieci, następnie pozostali górnicy sprawdzają, czy odkryte rozwiązanie jest poprawne. Na podstawie tego algorytmu działa Bitcoin, który jest oparty na zdecentralizowanej zbiorowej pracy węzłów. Do tych węzłów zaliczamy górników, którzy odpowiadają za dodawanie nowych bloków do sieci.

Microsoft uznaje Proof-of-Work za zbędny

Część niekonwencjonalnych systemów krypto walut wymaga pracy wielkich pokładów mocy obliczeniowej. Zamiast tego dane można wygenerować na wzór aktywności, które wykonuje ciao użytkownika. Owe dane są dowodem pracy, w związku z czym użytkownik jest w stanie nie świadomie pomóc w rozwiązaniu trudnego obliczeniowo problemu. Powyższe informacje są dostępne we wniosku patentowym.

Konstrukcja systemu może wykorzystać nasz wysiłek fizyczny do wykopywania krypto walut. Dzieje się tak, dlatego że czujniki wykrywając, kiedy ciało zaczyna wykonywać jakiś wysiłek fizyczny, a zebrane dane wykorzystają do odblokowywania kolejnych bloków w blockchainie. Skanery można by nawet podłączyć do głowy, aby te wykorzystały nasze fale mózgowe. Jednym słowem podczas intensywnego wysiłku umysłowego możemy wydobywać nasze krypto waluty.

Według Microsoftu taki system może ostatecznie zachęcać użytkowników do wykonywania określonych czynności. Skanery są w stanie stwierdzić, z jakimi rodzajami zadań związana jest wykryta aktywność. Przykładem jest właśnie koncentracja naszego umysłu podczas oglądania i czytania informacji zawartych w reklamach. Za tak prostą czynność zostalibyśmy wynagrodzeni.

Czy jest to w ogóle potrzebne?

Nie wiadomo czy Amerykański gigant będzie praktykował zgłoszony patent. Tak samo, jak nie jest jasne czy powyższy protokół byłby w stanie pracować na podstawie nowej sieci. Z tond pytanie, czy można do tego celu wykorzystać blockchainy, które już istnieją?

Warty uwagi jest fakt, że w 2017 r. holenderska firma badała, czy człowiek jest w stanie wytworzyć wystarczającą ilość energii, aby wykopać krypto walutę. W rezultacie stwierdzono, że ciepło z ciał 37 osób, które zostało zebrane w ciągu paru godzin, jest wystarczające dla komputera, aby ten nieprzerwanie pracował ponad 8 dni kopać krypto waluty.

Trudność wydobycia Bitcoina spada o 16%

Tak dużego spadku trudności wydobycia głównej kryptowaluty, czyli Bitcoina nie było od lat! W całej ponad dziesięcioletniej przeszłości BTC podobny spadek zanotowano tylko 1 raz. Miało to miejsce blisko 9 lat temu, w październiku 2011 roku.

Co oznacza w praktyce spadek trudności wydobycia BTC?

Blisko 16% spadek oznacza w najprostszym przekazie to, że górnikom właśnie zaczęło się opłacać kopanie Bitcoina. Ostatnie chude lata na rynku kryptowalutowego miningu wykazywały się tym, że Ci, którzy kopali króla kryptowalut (zarówno osoby prywatne, jak i profesjonalne kopalnie) musieli do tego interesu znacznie opłacać.

Wyglądało to tak, że w momencie podłączenia koparek do wydobywania Bitcoina generowały one tak duże koszty prądu, że po wydobyciu określonej ilości sztuk BTC i ich sprzedaży, kwota, za która sprzedawano urobek nie wystarczała na pokrycie kosztów prądu, nie wspominając nawet o zysku czy zwróceniu się środków za sprzęt do miningu. Górnicy kopali więc BTC dokładając do interesu, a w ostatnich 2 latach wielu z nich wręcz poddało się i odłączyło swoje maszyny, bo zwyczajnie nie było ich już stać na ich finansowanie ze swoich innych działań.

Spadająca trudność wydobycia o 16% oznacza, że wydobycie staje się nie tylko opłacalne, ale nawet bardzo opłacalne. Istnieje więc duża szansa na to, że zarówno kopalnie, jak i osoby kopiące prywatnie już na dniach podłączą swoje koparki do sieci po to, by móc odbić sobie chude lata i zarobić wreszcie na koparkach.

Jak długo potrwa okazja do kopania Bitcoina?

W momencie ogłoszenia informacji, że trudność spadła o 16% wielu górników już podłączyło się do sieci i zaczęło kopać. Zyski, jakie będą mogli dzięki temu zarobić potrwają tak długo, jak długo sieć nie “zapcha się” tysiącami nowych osób kopiących, które automatycznie podniosą trudność (hashrate) do kolejnego poziomu. Nie musi się to stać dziś, jutro, ani za miesiąc, ale niewątpliwie im więcej osób będzie chciało wykorzystać opłacalność kopania Bitcoina, tym bardziej będą sprawiać, że trudność wzrośnie, a zyski z kopania zaczną maleć.

Co ciekawe, zyski znów z czasem będą maleć, ale trochę to potrwa zanim zejdą poniżej jakiegokolwiek stopnia opłacalności, dlatego mamy okazję obserwować dziś i na przestrzeni kolejnych tygodni jak rośnie zainteresowanie kopaniem, a być może również zakupem nowego sprzętu miningowego. Warto tu pamiętać, że koparki kupione rok, czy dwa lata temu nie są już tak wydajne, jak nowe modele, dlatego część górników może zdecydować się na zakup nowoczesnych urządzeń, podnosząc sobie tym samym szansę na bardziej efektywne kopanie.

Czy górnicy ze starym sprzętem zostaną wypchnięci z rynku?

Trudno powiedzieć, ale nie jest to wykluczone. Wszystko zależy od tego jak wydajne mają maszyny i w jakie urządzenia zainwestuje ich miningowa konkurencja. Wraz ze wzrostem profesjonalizacji koparek może się wkrótce okazać, że posiadacze przestarzałych maszyn będą zarabiać wielokrotnie mniej niż ich koledzy na nowych maszynach, a po kilku max kilkunastu miesiącach kto wie.. może rzeczywiście zrezygnują z kopania.