Zapłaciliście górnikom ponad miliard dolarów za ich pracę

Według danych najnowszych, górnicy bitcoina, już otrzymali w sumie nieco ponad miliard dolarów prowizji waszych, począwszy od roku 2009. Przychód całkowity górników pochodzących z samej sieci bitcoina to zaś piętnaście razy tyle. Jaki jest zatem trend dalszy?

W artykule znajdziesz następujące informacje

Transakcyjne prowizje w sieci bitcoin

Górnicy, a więc strażnicy sieci wydobywający właśnie kryptowaluty przede wszystkim służą bezpieczeństwu w zasadzie całej sieci blockchain. To właśnie dzięki nim transakcje w sieci potwierdzane są w sposób bezpośredni, a że samych górników jest bardzo dużo, to system jest zdecentralizowany zupełnie. Minerzy tego za darmo na pewno nie robią, co jest chyba jasne.

Koparki, sprzęt czy też kopalnie kryptowalut, na którymi sprawują jak najbardziej pieczę górnicy, wymagają naprawdę wielu inwestycji. Wysoko pojedyncze wydaje obliczeniowe serwery to koszt mniej więcej od kilkunastu tysięcy złotych i to w górę. Proszę sobie wyobrazić kopalnie, w których są setki, a nawet i tysiące urządzeń podobnych. Niegdyś kopać można było bitcoiny przy użyciu laptopa, jednak się wydaje, że czasy te nie powrócą.

Wydobywając kryptowaluty osoby tego nie robią jednak z samej dobroci serca, ale z czystej jakby chciwości osiągnięcia, zwrotu z inwestycji jak najwyższego. Sieć bitcoina się odpłaca im dokładnie na dwa sposoby. Chodzi dokładnie o transakcyjne prozwizje (fee) od użytkowników jak i także nagrody za blok, a więc block reward.
Dane najnowsze jeśli chodzi o Coin Metrics wskazują, że górnicy, którzy wydobywają bitcoina zyskali już na samej sumie miliard dolarów. Jest to około cztery miliardy złotych. Na przełomie 2017 roku oraz roku 2018 sieć odnotowała naprawdę niezwykły skok w samym zakresie. Okazuje się, że z ćwierć miliarda od ponad siedemset pięćdziesiąt milionów dolarów.
Suma transakcyjnych prowizji liczona jest od samego powstania bitcoina, czyli od roku 2009.
Ciekawe jest to, że udział transakcyjnych prowizji w dochodzie całkowitym górników z sieci samego bitcoina od początku roku 2018 maleje systematycznie. Pokazuje to na pewno świetnie wykres znajdujący się poniżej. W dniu 31 stycznia 2018 udział prowizji w dochodzie całkowitym górników wynosił około dwunastu procent (z nagród za bloki wydobyte odpowiednio jakieś osiemdziesiąt osiem procent). Ponad półtorej oku później, dokładnie 13 października 2019 oku dochód z prowizji to jedynie 6,6 procent.

Przemyślenia pozostawiamy Wam

Na pewno temat musimy przyznać jest niezwykle interesujący. Na pewno także nie pozostanie bez echa. O tym się będzie jeszcze przez długi okres rozmawiało. Zachęcamy na pewno bardzo serdecznie do tego. Co sądzicie o wynikach powyższych sieci bitcoin? Jak je skomentujecie? Co możecie nieco więcej o nich powiedzieć? Na pewno wśród Was są jacyś górnicy, którzy potwierdzić mogą te jakże empiryczne dane? Gorąco zachęcamy do wymiany swoich myśli chociażby poniżej w komentarzach. Jesteśmy niezwykle ciekawi poszczególnych zdań.

Previous ArticleNext Article
Od Stycznia 2019 jestem CEO projektu KopanieBitcoin.pl naszym celem jest prowadzenie i tworzenie największego serwisu w Polsce, który wspiera polskie górnictwo kopania kryptowalut. Kopanie Bitcoin jest w Polsce coraz bardziej popularniejsze dlatego celem jestem budowanie w pełni wartościowego serwisu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

TOP 5 kryptowalut, które można kopać na PC w 2020 roku

Mining kryptowalut budzi spore kontrowersje i to już od bardzo dawna. Właściwie to od czasu, gdy do kopania nie wystarczają już zwykłe urządzenie GPU, a na samym rynku BTC pojawiły się właśnie ASIC-i. Warto jest jednak zapoznać się z pięcioma kryptowalutami, które warte mogą być zainteresowania dalszego krypto-górników, którzy jedynie posiadają komputer darmowy.

Kariera sola czy też pool wydobywczy?

Dzisiaj wiele osób uważa, że sam mining solowy już jest przestarzały. Nawet przy sprzęcie bardzo dobrym okazać się może, że nie zarobimy na tym interesie tak dobrze, jak w przypadku poola. Na pewno to drugie nam daje procentowo wyższą szansę na wygranie nagrody za samo kopanie bloku. Rozważyć warto obie opcje, ale dzisiaj eksperci namawiają w grupie do kopania.

Dzisiaj jest nadal bardzo trudno oszacować, która moneta cyfrowa jest naprawdę warto kopania. Kalkulatory specjalne stale się pojawiają na rynku, ale ostrzegają same, że przez nich proponowane wyliczenia częściowo mogą być błędne. Do miningu więc warto dobrze się przygotować oraz sobie wszystko wyliczyć dokładnie. Szczególnie, że w przypadku altcoinów dochodzi także ryzyko spadku nagłego kursu.

Monero – król private coinów

W wyniku właśnie hard forka, który miejsce miał pod koniec listopada, XMR przeszło już z algorytmu CryptoNight bezpośrednio na RandomX. Sama sieć Monera stała się konkurencyjna zaraz właśnie po tym fakcie.

Jeśli chodzi o wydobycie Monera jednak daje dziś dostęp bezpośredni do monet XMR. Mają one jedną wielką zaletę. Chodzi o nic innego jak o samą funkcję anonimowości. Wydobywanie XMR jest zatem anonimowym całkowicie sposobem na pozyskiwanie kryptograficznych zasobów, oznacza to, że niektórzy górnicy zdecydować się mogą na wsparcie tejże sieci nawet bez żadnego finansowego zysku. Jest to jak najbardziej realne, jeśli potrzebować będą w pełni walut anonimowych.

Nerva

Nerva jest projektem dla wszystkich, którzy zaryzykować chcą wszystko i być może nawet kopać monetę giganta śpiącego, jakim w oczach niektórych właśnie jest ta kryptowaluta.

XNV zapobiec próbuje atakom aż pięćdziesięciu jeden procent nie pozwalają na samo zjednoczenie w poolach hashrate. W praktyce oznacza to nic innego jak to, że nie ma narzędzia do samego łączenia hashrate, ponieważ w zasadzie każdy procesor z innymi konkuruje na podstawie swoich własnych zalet. Samo ograniczenie jest ustalone na poziomie protokołu. Oznacza to nic innego jak to że projekt, który nie wejdzie nigdy na sam poziom wydobycia na przemysłową skalę. Jest to projekt ciekawy dla górników, którzy zainteresowani są solową karierą.

RavenCoin

RavenCoin z kolei jest jednym z wybitniejszych projektów, które łączą samo wydobycie z platformą do samej tokenizacji. Zaletą największą RVN jest jego wysoka stosunkowo płynność oraz także reprezentacja na giełdach, a w tym na Binance.

Haven

Haven jest jednym z zasobów bardziej anonimowych. Zyskał on na znaczeniu w przeciągu ostatnich lat.

Webchain

Rentowność tejże monety wynika z niczego innego jak z naprawdę niskiej liczby górników oraz tylko i wyłącznie pięciu pooli. Moneta niemal jest idealna do wydobycia solowego.

 

Chińskie władze dokonały konfiskaty 7 tysięcy koparek walut cyfrowych

Jak donosi CCTC, czyli serwis informacyjny Władze Państwa Środka przeprowadziły konfiskatę blisko 7 tysięcy urządzeń służących do kopania walut cyfrowych, które były nielegalnie zasilane energię elektryczną.

Do skonfiskowania sprzętu doszło na skutek przeprowadzonych kontroli. Objęły one ponad:

  • 70 000 gospodarstw domowych
  • 3061 firm.

W tym również zarówno fabryki, jak i kopalnie znajdujące się na terenie dzielnicy Kaiping w mieście Tangshan. Inspekcja była efektem współpracy policji Tangshan oraz Państwowego Departamentu Energii Elektrycznej oraz kilku innych organów. Jej powodem była konieczność zweryfikowania niezwykle wysokiego zużycia energii elektrycznej.

Chińskie władze na tropie koparek kryptowalutowych

Śledztwo rozpoczęło się w kwietniu 2018 roku władze dokonały przejęci ponad 6890 minerów typu ASIC. Zgodnie z informacjami podanymi przez policję górnicy walut cyfrowych dokonali kradzieży energii elektrycznej z pobliskiej wioski. Zdaniem organów śledczych koparki pracowały przez całą dobę powodując w ten sposób zużycie prądu do 40 razy wyższe od zużycia charakterystycznego dla przeciętnego gospodarstwa domowego.

Jeśli ktoś nie wie to wyjaśnimy, że chińscy górnicy  kryptowalut  obecni na rynku aktywów cyfrowych są odpowiedzialni za 66% globalnego kopania. Dlatego też władze Państwa Środka wypowiedziały wojnę kopalnią, które są zasilane nielegalną energią elektryczną. W związku z powyższym w połowie ubiegłego miesiąca organy regulacyjne w chińskim regionie autonomicznym Mongolii Wewnętrznej nasiliły monitoring prowadzony nad podmiotami kopiącymi waluty cyfrowe.

Pozostałe chińskie jurysdykcje również zintensyfikowały swoje prace nad wyszukiwaniem oraz identyfikowaniem kopalni kryptograficznych. Na początku grudnia bieżącego roku władze chińskie poinformowały, że obciążenia sieci elektrycznych i związane z tym obniżenie przesyłu wynika właśnie z pojawiania się kolejnych nielegalnych kopalni walut cyfrowych, które podłączają się do lokalnego zakładu energetycznego jako swojego źródła zasilania.

Iran zmaga się z podobnymi problemami co Państwo Środka

Chiny nie są jedynym państwem walczącym z problemem nielegalnego zasilania kopalni walut cyfrowych. Podobną sytuacja ma miejsce także w Iranie. W ubiegłym miesiącu irański rząd wyznaczył nagrodę przysługującą każdemu, kto ujawnia nielegalne operacje związane z kopaniem kryptowalut prowadzone właśnie na terenie tego państwa. Wspomniana nagroda ma podobno wynosić do 20% wartości odzyskanych dzięki zgłoszeniu szkód pochodzących z kradzieży energii elektrycznej.

Takie podejście do tematu jest co najmniej zastanawiające, gdyż Iran przez długi okres czasu chciał uchodzić za swoistą Arkadię zarówno dla górników, jak i górnictwa cyfrowego. Jak pokazało życie nie wszystkie podmioty z tego sektora działały zgodnie z prawem. Wiele z nich  prowadziło swoją działalność bez wymaganych ze strony administracyjnej czy też urzędniczych pozwoleń prawnych.